Raport meczowy: Lechia Gdańsk - Lech Poznań | Kolejka 11 | 1955 I Liga
1955 I Liga1955 I Liga

Lechia Gdańsk vs Lech Poznań
3 0

Więcej info

Data meczu: niedziela, 19 czerwiec 1955
Godz. meczu: 17:00 h
Stadion: Stadion T29 w Gdańsku
Sędzia: Czesław Buśkiewicz
 
Widzów : 22.000

Skład wyjściowy

Bramkarz
Obrońca
Pomocnik
Napastnik

Pierwszy trener

Zmiany

    Oś czasu

    Min. zmiany 65 ::<img src='/images/com_joomleague/database/events//in.png' />Jerzy Czubała <br> <img src='/images/com_joomleague/database/events//out.png' />Hubert KuszGOL Min. 80 ::<img src='/images/com_joomleague/database/persons/gronowski_robert.jpg' height='40' width='40' /><br />Robert GronowskiGOL Min. 48 ::<img src='/images/com_joomleague/database/persons/kobylanski_alfred.jpg' height='40' width='40' /><br />Alfred KobylańskiGOL Min. 13 ::<img src='/images/com_joomleague/database/persons/rogocz_roman.jpg' height='40' width='40' /><br />Roman Rogocz

    Wydarzenia


     Podsumowanie

    Skład (Lech):

    H.Paczkowski - Sobkowiak, Szafczyk, Deska, Słoma, Chudziak, K.Wróbel, C.Nowak, Gogolewski, Kołtuniak, Piechowiak

    Prasa:

    Piękny benefis wiosenny gdańskiej Lechii

    O ile w większości poprzednich spotkań mistrzowskich można było mieć poważne zastrzeżenia do gry ataku Lechii (obrona była zawsze mocną stroną tej drużyny), to w niedzielę napastnicy gdańscy dostroili się do poziomu swych obrońców i dali rzeczywiście piękny pokaz gry. Okazało się, że wystawienie na środku ataku Rogocza w miejsce Goździka wydatnie wzmocniło bojowość tej formacji, a ponieważ i strzały napastników gdańskich były na ogół dość celne i groźne, Kolejarz musiał zejść z boiska pokonany.

    Zespół poznański wyszedł na boisko z nastawieniem, że jedynie wzmocniona defensywa może przynieść im jakieś realne korzyści. W efekcie poznaniacy gubili się w kunsztownych podaniach wszerz, pozwalając równocześnie w groźniejszych momentach zebrać się gospodarzom pod własną bramką. To, że wynik nie był wyższy na korzyść Lechii - to zasługa przede wszystkim energicznie i ostro wkraczającej obrony poznańskiej.

    Grę rozpoczęli gospodarze ostrymi atakami. Kilka niebezpiecznych akcji załamało się jednak na obronie poznańskiej i dopiero w 13 min. po dośrodkowaniu Gronowskiego nadbiegający Rogocz strzelił nieuchronnie obok rozpaczliwie robinsonującego Paczkowskiego. Lechia miała jeszcze kilka okazji w pierwszej połowie spotkania na podwyższenie wyniku, jednak większość piłek gdańskich grzęzła w gąszczu nóg kolejarzy.

    Po przerwie Lechia nadal atakowała i w 48 min. Kobylańskiemu udało się w zamieszaniu podwyższyć wynik na 2:0. W 80 min. Gronowski zupełnie niespodziewanie zdobył trzecią bramkę. Źródło: Przegląd Sportowy