Raport meczowy: Lechia Gdańsk - Cracovia | Kolejka 4 | 1958 I Liga
1958 I Liga1958 I Liga

Lechia Gdańsk vs Cracovia
3 0

Więcej info

Data meczu: niedziela, 13 kwiecień 1958
Godz. meczu: 13:00 h
Sędzia: Gerard Kania
 
Widzów : 25.000

Skład wyjściowy

Bramkarz
Obrońca
Pomocnik
Napastnik

Pierwszy trener

Oś czasu

GOL Min. 87 ::<img src='/images/com_joomleague/database/persons/adamczyk_bogdan.jpg' height='40' width='40' /><br />Bogdan AdamczykGOL Min. 68 ::<img src='/images/com_joomleague/database/persons/wieczorkowski_henryk.jpg' height='40' width='40' /><br />Henryk WieczorkowskiGOL Min. 14 ::<img src='/images/com_joomleague/database/persons/gronowski_robert.jpg' height='40' width='40' /><br />Robert Gronowski

Wydarzenia


 Podsumowanie

Skład (Cracovia):

L.Michno - Mazur, Reichel, Szymczyk, Malarz, Gołąb, Opoka, Jarczyk, Manowski, Dudoń, Kasprzyk

Artykuł (nieznana gazeta):

Pierwszy prawdziwy wiosenny dzień na Wybrzeżu i pierwszy zdecydowany, w pełni zasłużony i w ładnym stylu wywalczony sukces Lechii - oto w telegraficznym skrócie główne wrażenia z meczu Lechii z "pasiakami". Spotkanie to pozostanie na długo w pamięci widzów, nie tylko z powodu odniesionego zwycięstwa ich pupilów, ale przede wszystkim dzięki ładnej, żywej, pełnej interesujących akcji grze. Obie drużyny, a specjalnie Lechia, pokazały się z jak najlepszej strony, wkładając w grę maksimum ambicji i wykazując zupełnie niezłe przygotowanie kondycyjne i techniczne.

Lechia nie należała nigdy do zespołów o specjalnie wysokim poziomie technicznym. Tym większe uznanie należy się tej drużynie za to, co pokazała na gdańskim stadionie. Pierwsze skrzypce grał w niej bezsprzecznie atak, w którym trochę słabiej zagrała jedynie, przybyły zresztą prawie bezpośrednio z turnieju w Belgii w sobotę do Gdańska - Gadecki. Z pozostałej czwórki na dobre noty zasłużyli: Adamczyk i Gronowski I. Formacje defensywne Lechii zaczynają coraz bardziej krzepnąć i w meczu z Cracovią jedynym słabszym punktem obrony był Kusz. Gronowski w bramce bronił jak zwykle pewnie i spokojnie.

Cracovia zaprezentowała w Gdańsku niezły atak, w którym jednak za mało wykorzystywano, specjalnie po przerwie, Jarczyka. Z pozostałej czwórki napastników wyjątkową ruchliwością i niezłymi strzałami wykazali się lewoskrzydłowy Kasprzyk oraz lewy łącznik Dudoń. Manowski dobrze pilnowany przez Szyndlara miał zaledwie kilka okazji do wykazania się swoimi umiejętnościami. Obrona Cracovii grała bardzo nierówno, a Mazur dawał się stanowczo zbyt łatwo przechodzić gdańskim napastnikom, stąd też większość ofensywnych akcji Lechii szła lewą stroną.

Po okresie mniej więcej wyrównanej gry w 14 min. Gronowski I niespodziewanie zdobył z 18 m. pierwszą bramkę. Utrata jej tak dalece zdeprymowała zespół krakowski, że prawie do końca pierwszej połowy trwał nieustanny napór gdańszczan na bramkę Michny, a piłkarze Cracovii nie potrafili skutecznie powstrzymać tego naporu. Krakowianie mieli w tym okresie zaledwie dwie groźniejsze akcje, które mogły przynieść im bramkę. Raz Jarczyk przeniósł tuż nad poprzeczką, a drugi raz Dudoń strzelił pięknie z półobrotu z woleja... prosto w ręce Gronowskiego.

Po przerwie Cracovia zaczęła coraz częściej dochodzić do głosu, niemniej i w tym okresie Lechia przeprowadzała szereg niebezpiecznych ataków. W 68 min. Łukasik podał prawie z połowy boiska piłkę Wieczorkowskiemu, a ten ostrym strzałem umieścił ją w siatce obok zaskoczonego Michny.

W ostatnim okresie gry, na skutek kontuzji Szyndlara poniesionej w zderzeniu z Opoką (obaj rozbili sobie łuki brwiowe) Lechia zagęściła obronę pod własną bramką. A jednak zupełnie niespodziewanie na 3 min. przed końcem meczu, po ładnej akcji, Adamczyk ustalił wynik spotkania na 3:0.