Jeśli chcesz osiągnąć sukces, musisz zadbać nie tylko o tężyznę fizyczną, czy szlifowanie umiejętności technicznych, ale również o dietę.

Jej specyfikę przybliżył serwisowi juniorfutbol.pl Marcin Pietrowski, pomocnik Lechii Gdańsk, który w tej dziedzinie zna się jak mało kto, bowiem rok temu obronił pracę magisterską na temat różnić w odżywianiu w sporcie zawodowym i amatorskim.

Jako wyczynowi sportowcy macie dużo większe zapotrzebowanie energetyczne niż przeciętny człowiek. Inaczej wygląda to jednak w przypadku tych, którzy podnoszą ciężary i tych, którzy kopią piłkę. O jakich więc rzędach kcal na dzień mówimy w przypadku zawodowych piłkarzy?
Ciężko dokładnie sprecyzować, bo liczba spożytych kalorii w ciągu dnia uzależniona jest od ilości treningów, ich długości i intensywności. Tyle ile spaliliśmy kalorii na wyprodukowanie energii podczas treningu, tyle trzeba uzupełnić.

Jakie diety stosuje się wśród piłkarzy i czy ich zróżnicowanie ma związek z mikrocyklem treningowym? 
Oczywiście, w trakcie sezonu dieta musi być dopasowana, różnorodna. Najważniejsze dla sportowca są węglowodany, które uzupełniają glikogen mięśniowy, natomiast podczas ćwiczeń siłowych trzeba pamiętać o odpowiednim uzupełnieniu białek, które biorą udział w odbudowywaniu uszkodzonych mięśni.

Czy specyfikacja diety jest zależna od pozycji, na której gra zawodnik albo od jego pochodzenia? 
Jasne, że tak, choć te różnice nie są aż tak znaczące. Najwięcej węglowodanów spalają ci piłkarze, którzy najczęściej wykonują starty do piłki, czy interwały.

Poza sezonem także musicie przestrzegać diety, czy możecie liczyć na większe rozluźnienie, biorąc pod uwagę fakt, że i tak później na nowo przepracowujecie okres przygotowawczy? 
Nie, nie powiedziałbym, że możemy pozwolić sobie na dużo więcej, ponieważ nadwaga przeszkadza w treningu, nie mówiąc już o meczach o stawkę. Świadomi, profesjonalni piłkarze dbają o swoją wagę, zwłaszcza podczas wakacji, podczas przerw świątecznych. Nie ma co ukrywać, że przez większość roku obowiązuję ostry reżim żywnościowy, ale od czasu do czasu można pozwolić sobie na odrobinę przyjemności. Podkreślam – odrobinę.

Kto w klubie, w Twoim przypadku w Lechii, odpowiada za układanie diety? Trener przygotowania fizycznego? 
U nas tę rolę sprawuje trener odnowy biologicznej, Robert Dominiak.

Profil Marcina Pietrowskiego

Jak jest z wiedzą i ze świadomością na temat odżywiania wśród samych piłkarzy? Czy gdyby zadać im kilka podstawowych pytań z zakresu żywienia, to uważasz, że potrafiliby odpowiedzieć np. na to, co jest źródłem węglowodanów? 
Jestem przekonany, że każdy ma jakąś podstawową wiedzę na ten temat. To też część jakiejś indywidualnej pracy, nad budową własnej sylwetki.

W Lechii często spotykacie się na śniadaniach, jecie też razem na zgrupowaniach przedmeczowych. Co króluje na stole? 
Posiłki poprzedzające ćwiczenia nie mogą być ciężkostrawne, dlatego zazwyczaj wybieramy jogurt z płatkami lub bakaliami, albo kanapki z szynką i pomidorem. W ogóle, wskazane są produkty zawierające dużą ilość węglowodanów – na przykład makarony. Nie możemy natomiast sobie pozwolić na coś, co organizm długo przyswaja, a w tę specyfikę wpisuje się choćby kapusta.

Co należy wypić, zjeść lub zrobić, by regeneracja przebiegła szybko? Nowy selekcjoner reprezentacji Polski, Adam Nawałka, trenując Górnika Zabrze, w przerwie zarządzał swoim piłkarzom kąpiel w lodowatej wodzie, by na drugą połowę byli bardziej pobudzeni. 
Najważniejsze – już w trakcie meczu – jest opóźnienie zmęczenia, dlatego w każdym zawodowym klubie uzupełnia się węglowodany. Jeśli chodzi o rozruch przedmeczowy lub przerwę spotkania, to każdy z nas pije napoje izotoniczne. Jemy też żele energetyczne.

Zwolniony przez Koronę Kielce Michał Adamczewski, który w klubie odpowiedzialny był m.in. za dietetykę, przyznał, że piłkarze jedli przed meczem Nutellę, a w przerwie jednego spotkania podano im do picia Coca-Colę. Jeśli to prawda, to faktycznie trzeba bić na alarm? 
Osobiście uważam, że istnieją lepsze produkty dla organizmu sportowca, natomiast spotkałem się już opiniami, że szklanka Coca-Coli w trakcie wysiłku jest wskazana. Trzeba mieć świadomość, że ten napój wyjątkowo mocno podwyższa poziom cukru we krwi.

A czy zawodowy piłkarz może sobie pozwolić na wypicie piwa raz w tygodniu? Czy poza – nazwijmy to –przeciwwskazaniami natury moralno-etycznej są jakieś przeciwwskazania zdrowotne? Patrząc na piłkarzy Bayernu Monachium, którzy co roku wyskakują na Oktoberfest, chyba nie ma takich przeciwwskazań. 
Jedna jednostka alkoholu nie jest szkodliwa (mówiąc o jednostce mam na myśli butelkę piwa czy lampkę wina). Powiem więcej – lampka czerwonego, wytrawnego wina jest wręcz zalecana każdego dnia, natomiast trzeba też wiedzieć, że większość alkoholi po prostu truje organizm.

Przeczytaj cały wywiad na juniorfutbol.pl

Źródło: juniorfutbol.pl