Kibice dzielą się z Nami swoimi spostrzeżeniami .... Lechia.net to portal o Lechii i jej kibicach... to również Wy Biało Zieloni bracia jesteście jego współtwórcami.

Po kolejnej zmianie trenera naszły mnie pewne przemyślenia z którymi chętnie chciałbym się podzielić. Z przyjemnością poznałbym opinie innych kibiców biało-zielonych na ten temat.

Czy któryś z trenerów w ostatnich latach wypełnił swój kontrakt w naszym klubie? Przy gorszych wynikach od razu zmienia się u nas trenera. (Dodam na wstępie, że nie uważam zatrudnienie TVH za dobry ruch zarządu)

Postawmy tu pytanie czy aby na pewno jest to odpowiednia metoda na zaistniałe problemy? W momencie wypowiedzenia kontraktu pozbywamy się trenera, ale nie jego kontraktu. Kontrakt ten cały czas trzeba opłacać a przecież drużyna nie może pozostać bez trenera także podpisuje się kolejny kontrakt z kimś innym. I tym o to sposobem w przeciągu roku opłacamy nawet  3-4 trenerów (rok 2014 Moniz, Machado, Unton, Brzęczek).

Czy Bogusław Kaczmarek, Michał Probierz naprawdę nie zasługiwali na dłuższą szansę w klubie? Zwolnieni po roku za brak wyników. Co roku przed rozpoczęciem sezonu jest pompowany balonik o nazwie „walka o puchary” lub „trzecia siła ligi”.

Czy słusznie mamy tak duże wymagania? Dzięki zmianie właścicieli zwiększył nam się budżet. Przyszli piłkarze o znanych nazwiskach, o których wcześniej mogliśmy tylko poczytać w gazetach. Wydaje mi się, że przyszli o kilka lat za późno. Powiedzieć, że większość z nich jest pod formą to tak jak nie powiedzieć nic. Tylko czy 33-34 latek jest w stanie się szybko odbudować i być długotrwałym wzmocnieniem kadry biało-zielonych?

Do zespołu dołączyło kilkunastu mniej lub bardziej znanych piłkarzy. Czytając skład przed sezonem, rzeczywiście wyglądaliśmy mocno. Tylko gdzie w tym wszystkim drużyna? Zgranie? Gdzie w tym Lechia? Czasem wydaje mi się, że bardziej biało-zielona jest drużyna z Białegostoku. Czy podążamy w dobrym kierunku? Może wybierzmy rozsądnie (nie ze względu na znajomość z udziałowcem) trenera i dajmy mu szansę przez 2 sezony. Zadbajmy o to aby miał jak najlepszy sztab osób obok siebie i nie naciskajmy, żeby drużyna od razu grała w pucharach. Zadbajmy o odzyskanie tożsamości gdańskiej Lechii.

Zamiast zwalniać trenerów co pół roku i płacić im odszkodowania za zerwanie kontraktu zainwestujmy w szkolenie młodzieży. Rozbudujmy bardziej sztab trenerski w grupach młodzieżowych. Weźmy przykład z kadry Marcina Dorny, który sam jest dość młodym (zdolnym) trenerem ale w sztabie ma ludzi, którzy mogą być przykładem i inspiracją dla piłkarzy. Jako przykład chciałbym podać Andrzeja Juskowiaka, który moim zdaniem lepiej nadaje się na trenera napastników, niż dyrektora sportowego. Jest osobą, która swym doświadczeniem mogłaby pomóc, doradzić i zainspirować do jeszcze cięższej pracy.

Kolejnym przykładem jest Sebastian Mila, który jest nie tylko świetnym piłkarzem ale przede wszystkim wiernym Lechistą. Sebastian również mógłby w niedalekiej przyszłości wspomóc sztab trenerski, którejś z grup młodzieżowych.  Uważam również, że niekorzystanie z wiedzy i wielu lat doświadczenia Bobo Kaczmarka nie jest rozsądne. Ludzie związani z Gdańskiem, Trójmiastem, Pomorzem powinni stanowić o sile naszego Klubu. Tak rozbudowane sztaby wiążą się z wyższymi kosztami, to oczywiste. Na doświadczeniu byłych świetnych piłkarzy na pewno skorzystaliby młodzi zdolni trenerzy a także młodzi zawodnicy. Jestem pewien, że grupy młodzieżowe przeżywałyby prawdziwe oblężenie, bo któż by nie chciał strzelać bramki jak np. Juskowiak czy dośrodkowywać jak Mila?

Im więcej dzieci trenujących pod okiem profesjonalnych sztabów szkoleniowych tym większe szanse na to, że któryś z nich w przyszłości będzie stanowił o sile pierwszego zespołu. Marzę o tym, że nadejdą takie chwilę, w których zawodnicy z Pomorza utożsamiający się z gdańską Lechią będą stanowić 2/3 zespołu. Zawodnicy, dla których będzie coś znaczyło założenie biało-zielonej koszulki. Zawodnicy, którzy nie odpuszczą i nie pozwolą sobie na przejście obok meczu. Nawet gdy zabraknie techniki nadrobią to zaangażowaniem i sercem. Tego sobie i Wam z całego serca życzę.

Przeczytaj inne felietony z cyklu: Okiem kibica