Kapitan Lechii po spotkaniu z Koroną Kielce wypowiedział się na temat stanu murawy na stadionie w Gdańsku. Kapić opowiedział swoich szansach na powołanie na mundial.
W trakcie spotkania z Koroną murawa na Polsat Plus Arenie w Gdańsku nie wyglądała najlepiej. Taki stan boiska z pewnością nie ułatwiał gry obydwu drużynom, o czym wspominał sam Rifet Kapić - Nie mogę zrozumieć, że nasze boisko jest w takim stanie. Skoro mamy najlepszy stadion w Polsce, to murawa też musi być bardzo dobra. Mamy zawodników do technicznej gry, ale na tym boisku się nie da. To też powodowało, że wkradała się nerwowość. Byłem bardzo zły, gdy zobaczyłem boisko, bo mógł się powtórzyć mecz z Zagłębiem Lubin. Udało się, ale byłoby dużo łatwiej, gdyby murawa była lepsza - podkreślił.
Kapitan Lechii może być zadowolony natomiast z awansu swojej reprezentacji na mistrzostwa świata. Na przedmeczowej konferencji szkoleniowiec Lechii, John Carver wspominał o jego wysokiej formie. Anglik podkreślił, że jeśli "Riki" utrzyma dyspozycję, to ma szansę pojechać na turniej. A jak swoje szanse ocenia sam zainteresowany?
- W Bośni coś się o mnie pisało, ale osobiście ze mną nikt się nie kontaktował. Nie mam agenta, może dlatego. Nie wiem. Dałbym wszystko, żeby tam pojechać. Myślę, że mógłbym pomóc drużynie, dam z siebie wszystko, ale decyzja nie należy do mnie. Myślę, że mam szansę. Przed mundialem będą mecze towarzyskie i ma tam być powołana większa grupa zawodników. Liczę, że znajdzie się dla mnie miejsce - przyznał kapitan Lechii cytowany przez WPSportoweFakty.
źródło: WPSportoweFakty/własne