Trener Lechii Gdańsk Piotr Nowak odpowiadał na pytania dziennikarzy na konferencji prasowej przed sobotnim meczem Biało-Zielonych z Wisłą Kraków w 7. kolejce Lotto Ekstraklasy.

- Na pewno jestem zawiedziony wynikami, jakie osiągamy w tym sezonie. To wszystko jest jednak do naprawienia. Wszyscy musimy wziąć się do pracy. Zawodnicy muszą mieć przed sobą konkretny cel, zarówno ten krótkoterminowy, jak i ten długofalowy. Lechia musi być dla nich absolutnym priorytetem, wszystko inne musi zejść na dalszy plan – powiedział Nowak. – Gracze muszą zrozumieć i uwierzyć w to, że praca, którą trzeba zrobić, musi być przez nich wykonana z poświęceniem i oddaniem. Ja wymagam wiele od siebie i tego samego wymagam też od swoich piłkarzy. Niezmiennie wierzę w swój zespół i umiejętności zawodników. Nie jestem natomiast trenerem, który pierwszy rzuca ręcznik – dodał szkoleniowiec Biało-Zielonych.

- Jeśli chodzi o sytuację z meczu z Sandecją, gdy w drugiej połowie zespół prowadził Adam Owen, to nie ma w tym żadnego drugiego dna. To świetny fachowiec, z bardzo dużą wiedzą, umiejętnościami i doświadczeniem. Od dawna chcieliśmy go w klubie i cieszę się bardzo, że jest razem z nami. Współpraca z nim jest bardzo pomocna dla drużyny, ale także i dla mnie. Bycie trenerem to nie zawsze "one man show". Są takie momenty, w których trzeba pozwolić także swoim współpracownikom na działanie – wyjaśnił Piotr Nowak.

Pełna historia spotkań z Wisłą Kraków

źródło: Lechia.pl