Robert Kwiatek był gościem Rozmowy Kontrolowanej w Radiu Gdańsk dzień przed obchodami Dnia Pamięci Ofiar Stanu Wojennego, w czasie których odsłonięty zostanie pomnik Ofiar Stanu Wojennego.

- Jestem dzieckiem stanu wojennego i dzieckiem Hali Olivia, gdzie trenowałem łyżwiarstwo figurowe. Pamiętam jak byłem mały i biegałem pomiędzy stołami w czasie zjazdu Solidarności, który odbywał się właśnie w hali. Pamiętam też napisy, które malowało się na ścianach i które były potem zamalowywane, a nawet wypalane palnikami, gdy wychodziły z pod kolejnych warstw farby. Te wydarzenia, te hasła, to wszystko pachniało wolnością - wspomina Robert Kwiatek, fotoreporter, prezes Stowarzyszenia Federacji Młodzieży Walczącej, jeden z inicjatorów upamiętnienia w Gdańsku Antoniego Browarczyka, ofiary stanu wojennego.

"TO MÓJ DŁUG"

Współzałożyciel Tajnej Organizacji Młodzieży, następnie Ruchu Młodzieży Niezależnej, a także jeden z przywódców Federacji Młodzieży Walczącej Region Gdańsk przyznał, że aż do roku 2007 nie znał historii Antoniego Browarczyka.

- To mój dług. Działając w opozycji upamiętnialiśmy daty, momenty, ludzi. Nigdy nie wiedzieliśmy jednak o tym człowieku. Kiedy byłem młody, 13 grudnia organizowaliśmy manifestacje. Już wtedy powinniśmy chodzić nie pod pomnik Pomnik Poległych Stoczniowców 1970, ale w tamto miejsce. Tam powinniśmy zapalać świece i wbijać krzyż. Antoni był młodym człowiekiem, tak jak my. Tak jak my był kibicem Lechii Gdańsk. Miał podobne poglądy. Można powiedzieć, że był jednym z nas.

PAMIĘĆ PRZYWRÓCILI KIBICE LECHII

Robert Kwiatek przyznaje, że historię Antoniego Browarczyka poznał dopiero w roku 2007, gdy ofiarę stanu wojennego upamiętnili kibice Lechii, tworząc oprawę tematyczną na stadionie. - Wtedy poznałem rodzinę Antoniego i zacząłem się interesować sprawą. Zacząłem czytać dostępne materiały, dotarłem do akt w Instytucie Pamięci Narodowej, które mają aż 1000 stron.

POMNIK MIAŁ STANĄĆ 5 LAT TEMU

W rozmowie z Agnieszką Michajłow Robert Kwiatek przypomniał, że pomnik miał się pojawić już w 30 rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. - To miała być tablica pamiątkowa. To wydawało się proste. Rzeźbę wykonał Giennadij Jereszow. Powiedziano nam, że jak nie będzie w formie pionowej, to nie będzie problemu. Przed uroczystościami usłyszeliśmy, że nie możemy upamiętnić Antoniego Browarczyka. Okazało się, że nasza tablica jest w istocie pomnikiem, a na postawienia pomnika musi zgodzić się rada miasta.

Początkowo tablicę-pomnik chciano ustawić nielegalnie. Jednak z szacunku wobec rodziny zabitego, nie zrobiono tego. - Nie mam żalu do pana prezydenta. Teraz odsłonięcie pomnika będzie już czymś godnym, dostojnym i odbędzie się w spokojnej atmosferze. Policja już nie będzie nas szarpała i dopytywała się, czy mamy pozwolenia.

POMNIK ANTONIEGO BROWARCZYKA TO POMNIK WSZYSTKICH OFIAR STANU WOJENNEGO

Odsłonięcie pomnika Antoniego Browarczyka, czyli pomnika Ofiar Stanu Wojennego, będzie głównym wydarzeniem tegorocznym obchodów Dnia Pamięci Ofiar Stanu Wojennego. Inicjatorami budowy pomnika były Stowarzyszenie Federacji Młodzieży Walczącej wraz ze Stowarzyszeniem Kibiców Lechii Gdańsk "Lwy Północy" i Regionem Gdańskim NSZZ "Solidarność”.

Program obchodów Dnia Pamięci Ofiar Stanu wojennego znajdziesz TUTAJ

Źródło: Radio Gdańsk