Filmy i zdjęcia z X Patriotycznej Pielgrzymki Kibiców

Dziesiątą pielgrzymkę kibiców na Jasną Górę zakończyło racowisko na wałach i błoniach jasnogórskich.

Kibice z wielu klubów z całej Polski po zakończonych uroczystościach wywiesili na wałach i pod wałami klubowe transparenty. Odpalili race, petardy. Najpierw zaśpiewali hymn narodowy, a potem wznosili hasła m.in. „Chwała bohaterom”, „Bóg, Honor, Ojczyzna”.

W roku 100-lecia polskiej niepodległości pielgrzymowali pod hasłem „Dla Niepodległej”. Tradycyjnie podczas pielgrzymki kapłani poświęcili prezentowane przez kibiców barwy klubowe, odbyła się też prezentacja sztandarów i transparentów.

– Przez ostatnie dziesięć lat, w czasie naszej pielgrzymiej wędrówki do duchowej stolicy Polski, wielokrotnie słyszeliśmy z ust współczesnych faryzeuszów i uczonych, że to nie jest miejsce dla nas. Pouczali wszystkich wokoło, kto może, a kto nie może pielgrzymować do najświętszego dla nas Polaków sanktuarium, cenzurowali kazania i wykłady; nie znali Chrystusa z dzisiejszej Ewangelii. Modlimy się o światło poznania prawdziwego zbawiciela również i dla nich – mówił ks. Wąsowicz.

Podziękował wszystkim współorganizatorom i promotorom pielgrzymki oraz ojcom paulinom. – Mogą nas zewsząd przepędzić, ale Pan Jezus nas nigdy nie wyrzuci ze swojego serca, zawsze nas będzie przygarniał i nas kocha – powiedział duszpasterz kibiców.

– Pielgrzymka należała do najliczniejszych w 10-letniej historii tego wydarzenia; jej uczestnicy wypełnili nie tylko jasnogórską Kaplicę Matki Bożej, ale również sąsiednią bazylikę – mówił ks. Wąsowicz. Obecni byli m. in. Polacy z Wileńszczyzny, Białorusi i Ukrainy, a także przedstawiciele kibiców węgierskich.

Mszę odprawił ks. Tadeusz Isakowicz-Zalewski.

Kiedy zaczynaliśmy nasze kibicowskie pielgrzymowanie, inne było nasze środowisko, inna też była Polska. Jedno pozostało niezmienne – Bóg i ewangeliczne wskazania, które pozostawił nam po to, abyśmy umieli pokonywać wszystkie życiowe przeciwności, zwalczać grzech w nas samych, ale przede wszystkim patrzeć z nadzieją w przyszłość - że razem z Panem Jezusem wszystko możemy w naszym życiu zmienić – mówił w homilii ks. Jarosław Wąsowicz, dziękując kibicom za wszystkie dobre inicjatywy ostatnich 10 lat.

{joomplucat:2302 limit=9|columns=3}

Filmy i zdjęcia z X Patriotycznej Pielgrzymki Kibiców

Dziesiątą pielgrzymkę kibiców na Jasną Górę zakończyło racowisko na wałach i błoniach jasnogórskich.

Kibice z wielu klubów z całej Polski po zakończonych uroczystościach wywiesili na wałach i pod wałami klubowe transparenty. Odpalili race, petardy. Najpierw zaśpiewali hymn narodowy, a potem wznosili hasła m.in. „Chwała bohaterom”, „Bóg, Honor, Ojczyzna”.

W roku 100-lecia polskiej niepodległości pielgrzymowali pod hasłem „Dla Niepodległej”. Tradycyjnie podczas pielgrzymki kapłani poświęcili prezentowane przez kibiców barwy klubowe, odbyła się też prezentacja sztandarów i transparentów.

– Przez ostatnie dziesięć lat, w czasie naszej pielgrzymiej wędrówki do duchowej stolicy Polski, wielokrotnie słyszeliśmy z ust współczesnych faryzeuszów i uczonych, że to nie jest miejsce dla nas. Pouczali wszystkich wokoło, kto może, a kto nie może pielgrzymować do najświętszego dla nas Polaków sanktuarium, cenzurowali kazania i wykłady; nie znali Chrystusa z dzisiejszej Ewangelii. Modlimy się o światło poznania prawdziwego zbawiciela również i dla nich – mówił ks. Wąsowicz.

Podziękował wszystkim współorganizatorom i promotorom pielgrzymki oraz ojcom paulinom. – Mogą nas zewsząd przepędzić, ale Pan Jezus nas nigdy nie wyrzuci ze swojego serca, zawsze nas będzie przygarniał i nas kocha – powiedział duszpasterz kibiców.

– Pielgrzymka należała do najliczniejszych w 10-letniej historii tego wydarzenia; jej uczestnicy wypełnili nie tylko jasnogórską Kaplicę Matki Bożej, ale również sąsiednią bazylikę – mówił ks. Wąsowicz. Obecni byli m. in. Polacy z Wileńszczyzny, Białorusi i Ukrainy, a także przedstawiciele kibiców węgierskich.

Mszę odprawił ks. Tadeusz Isakowicz-Zalewski.

Kiedy zaczynaliśmy nasze kibicowskie pielgrzymowanie, inne było nasze środowisko, inna też była Polska. Jedno pozostało niezmienne – Bóg i ewangeliczne wskazania, które pozostawił nam po to, abyśmy umieli pokonywać wszystkie życiowe przeciwności, zwalczać grzech w nas samych, ale przede wszystkim patrzeć z nadzieją w przyszłość - że razem z Panem Jezusem wszystko możemy w naszym życiu zmienić – mówił w homilii ks. Jarosław Wąsowicz, dziękując kibicom za wszystkie dobre inicjatywy ostatnich 10 lat.

{joomplucat:2302 limit=9|columns=3}