- Nie udało nam się zagrać tak, jak chcieliśmy. Było zbyt dużo emocji i stresu, a zbyt mało kontroli nad meczem. Pod wieloma względami jesteśmy niegotowym zespołem - powiedział trener Tomasz Kaczmarek po przegranej w Płocku (0:1) przed kamerami CANAL+.

W kolejnym meczu Lechia jako pierwsza straciła gola i ponownie nie udało się jej odwrócić losów rywalizacji. - Nie chcemy się do tego przyzwyczajać. Prawda jest taka, że w ostatnich meczach zbyt szybko traciliśmy bramki. Trudno jest się po czymś takim podnieść, zwłaszcza na wyjeździe - powiedział trener Kaczmarek.

- Uważam, że w całym spotkaniu mieliśmy zbyt mało dobrych momentów. Pojawiły się jakieś w końcówce pierwszej połowy, ale i tak nie byłem z tego zadowolony, stąd aż trzy zmiany w przerwie. Na wyjeździe trzeba mieć bardzo dużo odwagi, pokazać jakość, w odpowiednim momencie przytrzymać piłkę, wiedzieć kiedy przyspieszyć, kiedy zwolnić. Pod względem strategicznym zagraliśmy słabo - kontynuował trener Kaczmarek.

Gdańszczanie kończą 2021 rok dwoma porażkami z rzędu. - Celem było zdobycie punktów i o wiele lepsza gra. To nam się nie udało. W ostatnich tygodniach nasza forma spadła, co nie zmienia faktu, że w ostatnich trzynastu spotkaniach zdobyliśmy 24 punkty. Fajnie jest, gdy się wygrywa, ale rozwinąć można się tylko w trudnych momentach. Czeka mnie dużo pracy podczas przerwy zimowej, by to wszystko na spokojnie przeanalizować i podjąć właściwe decyzje, by rozwinąć zespół - podsumował szkoleniowiec Lechii.

źródło: CANAL+ / własne