Piotr Stokowiec nie szukał wytłumaczeń po wstydliwej porażce z Rakowem Częstochowa (1:2). - Wygrała drużyna lepsza. Raków zasłużył na trzy punkty - stwierdził trener Lechii.

- Dla nas to zimny prysznic i materiał do poważnych rozmów o kierunku naszej pracy. Mamy materiał do analizy na kolejne spotkania - stwierdził Stokowiec.

- Drużyna Rakowa pokazała to, co prezentowała wcześniej, czyli dużą waleczność, organizację gry. Nie byliśmy tym zaskoczeni. Potrafiliśmy się temu przeciwstawić, ale to były za krótkie fragmenty. Pierwsze dziesięć minut gry i końcówka meczu to za mało. Pokazaliśmy jednak, że kiedy graliśmy według swojego schematu i tego, co sobie założyliśmy, to stwarzaliśmy sytuacje, ale trzeba je wykorzystywać - przyznał trener Lechii.

- Zrobię wszystko, żeby mecze Lechii były ekscytujące i przynosiły określoną korzyść punktową. Stać nas na to, żeby odnosić sukcesy. Na pewno to jest ten moment, kiedy trzeba wyciągnąć odpowiednie wnioski. To początek sezonu i jeszcze wszystko przed nami. Wierzę, że spokojnie wrócimy na swoją ścieżkę, ale takie mecze jak ten pokazują, że nie można się zapominać i trzeba mieć cały czas rękę na pulsie. Czekamy z niecierpliwością na następny mecz i odpowiedź. Zrobimy wszystko, żeby była ona najlepsza z możliwych, bo gramy z liderem - zakończył szkoleniowiec.

źródło: własne