- Zawsze powtarzam, że w sporcie najważniejsza jest reakcja, odpowiedź. I dzisiaj świetnie odpowiedzieliśmy. Cała drużyna zareagowała fantastycznie. Muszę pochwalić mój sztab, bo podjęliśmy dobre decyzje, nie najgorzej zarządzaliśmy tym meczem - powiedział trener Piotr Stokowiec po meczu w Białymstoku (2:1).

- Można powiedzieć, że lubię tutaj wracać. Zawsze są dobre mecze. Co prawda ostatnio przegraliśmy tutaj 0:3, ale zazwyczaj prowadzone przeze mnie drużyny dobrze prezentują się w Białymstoku. Byliśmy świadkami bardzo dobrego widowiska. Początek mieliśmy nienajlepszy, wchodziliśmy długo w ten mecz, było w naszej grze za dużo bojaźni. Pierwsza połowa była słabsza w naszym wykonaniu, aczkolwiek i tak stworzyliśmy dwie "mocne" sytuacje - powiedział trener Piotr Stokowiec.

- Pokazaliśmy charakter. Zawsze powtarzam, że w sporcie najważniejsza jest reakcja, odpowiedź. I dzisiaj świetnie odpowiedzieliśmy. Cała drużyna zareagowała fantastycznie. Muszę pochwalić mój sztab, bo podjęliśmy dobre decyzje, nie najgorzej zarządzaliśmy tym meczem. Zasłużyliśmy na zwycięstwo, choć Jagiellonia mogła pokusić się o coś więcej, szczególnie w pierwszej połowie. Gdy gospodarze opadli z sił, to my przejęliśmy stery i gdyby nie kontuzja Kenny Saiefa, to mogliśmy strzelić jeszcze jedną bramkę - kontynuował Stokowiec.

Czy po trzecim z rzędu zwycięstwie w grupie mistrzowskiej w Lechii zaczęło się mówić o ligowym podium? - Spokojnie. Nie rozpędzałbym się. Liga uczy pokory. Jeszcze nic nie wygraliśmy. Zrobiliśmy bardzo dużo, żeby wrócić do gry, ale tak naprawdę granie dopiero się zaczyna - tonował nastroje  trener Stokowiec.

Co stało się z Saiefem? - W tym momencie trudno powiedzieć jakiego typu jest to uraz. Mam nadzieję, że nie doszło do jakiegoś mocnego naderwania mięśnia. Martwi mnie ta kontuzja, bo Kenny w ostatnim czasie pokazuje, że jest piłkarzem nie z tej ligi, natomiast on również potrzebuje odpowiedniego przygotowania do sezonu, dlatego muszę szachować siłami  - dodał trener Lechii.

Poruszono też temat piłkarzy, którym 30 czerwca kończą się kontrakty z Lechią. Chodzi tu rzecz jasna o Kenny Saiefa oraz Ze Gomesa. - Robimy wszystko, żeby zostali z nami na dłużej. Z Benficą jesteśmy już praktycznie dogadani, sprawa jest prawie zamknięta. Sam piłkarz też chce u nas zostać. Chcemy podpisać z nim dłuższy kontrakt. Jeśli chodzi o Saiefa, to mamy porozumienie z Anderlechtem i on zostanie z nami do końca sezonu - powiedział Stokowiec.

JPL 3438

źródło: własne