- Mam do Śląska wiele szacunku, spędziłem we Wrocławiu trzy lata, ale jeśli strzelę gola, będę się cieszył. Nie rozumiem dlaczego niektórzy piłkarze tego nie robią - mówi Flavio Paixao przed piątkową rywalizacją ze Śląskiem (godz. 20.30).

- Śląsk to klub, w którym zaczynałem grę w Polsce. Mam wiele szacunku dla tego miasta, dla klubu, bo zrobili dla mnie bardzo dużo. Teraz jestem jednak piłkarzem Lechii i zrobię wszystko, żebyśmy w piątek wygrali. Nie jest to dla mnie szczególne spotkanie. Traktuję je jak każde inne. Jestem piłkarzem i podchodzę do tego profesjonalnie - tłumaczy Flavio.

- Nie rozumiem dlaczego niektórzy piłkarze nie świętują bramek w meczach z byłym klubem. Dla mnie to dziwne. Jeśli cieszę się po golu, to nie robię tego przeciwko drugiemu zespołowi. Nie jest to wyraz braku szacunku. Wrocław był moim domem przez trzy lata, mam tam wielu przyjaciół, ale będę celebrował bramkę, jeśli ją strzelę. Taki jestem i to się nie zmieni. Jeśli nie strzelę gola, ale wygramy, to nic się nie stanie. Liczy się przede wszystkim dobry mecz i nasze zwycięstwo - zakończył Portugalczyk.

źródło: własne