W ramach obchodów 95. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości pięcioosobowa grupa kibiców Lechii Gdańsk udała się do Wilna czytamy na stronie Lwów Północy.

Wyjazd do stolicy Litwy był także doskonałą okazją do spotkania z dzieciakami, które gościliśmy w sierpniu w ramach „Biało – Zielonych Wakacji”.

Późnym wieczorem wyruszyliśmy samochodem w stronę Litwy. Droga przebiegła spokojnie, chociaż z małymi przygodami, gdyż posłuszeństwa odmówił nam GPS, przez co mieliśmy małą wycieczkę krajoznawczą po Mazurach. Na szczęście w sobotni poranek, dziewiątego listopada, dotarliśmy do Nowej Wilejki, gdzie ugościły nas Siostry od Aniołów, które prowadzą świetlicę „Dom, który czeka”,gdzie czas spędzają dzieci z polskich rodzin. Po krótkim odpoczynku po całonocnej podróży udaliśmy się z podopiecznymi ze świetlicy, na spacer po Wilnie. Zwiedziliśmy najważniejsze zabytki, dowiedzieliśmy się kilku ciekawostek, a na koniec zasmakowaliśmy regionalnej kuchni. Spotkaliśmy się też z członkami Stowarzyszenia Traugutt.org z Pruszcza Gdańskiego, którzy podobnie jak my- do Wilna przyjechali na obchody 11 listopada.

Następnego dnia dzieci z pomocą Sióstr przygotowały dla nas poruszające przedstawienie o wartościach takich jak szacunek, tolerancja i miłość. Byliśmy pod dużym wrażeniem przesłania spektaklu, jak i świetnych umiejętności małych aktorów. Dzieci oraz Siostry otrzymały od naszego stowarzyszenia drobne upominki pod postacią biało-zielonych czapek. Spotkanie z maluchami było pełne pozytywnych emocji, radosnym harcom nie byłoby końca, gdyby nie kolejna atrakcja zaplanowana przez Siostry – koncert poezji i pieśni patriotycznej w Rudominie. W dwuczęściowym widowisku wystąpiło Polskie Studio Teatralne z widowiskiem „Powstała by żyć”, a także zespół „Rudomianka” oraz uczniowie z Gimnazjum im. Ferdynanda Ruszczyca oraz z Rudomińskiej Szkoły Sztuk Pięknych.

11 listopada, w samo południe, pojawiliśmy się na wileńskiej Rossie, w Mauzoleum Marszałka Józefa Piłsudskiego, gdzie odbyły się główne uroczystości Święta Niepodległości. Na grobie matki Józefa Piłsudskiego, gdzie spoczywa jego serce, wieńce złożyli przedstawiciele polskiej placówki dyplomatyczno-konsularnej w Wilnie wraz z delegacjami polskich organizacji społecznych, kombatanci i harcerze, oraz my – Lwy Północy. Nie obyło się bez incydentu – zaprzyjaźnione Stowarzyszenie Traugutt.org wywiesiło ogromny transparent z napisem ”Jeden naród ponad granicami”. Konsul Generalny RP nakazał usunięcie napisu, argumentując tym, że jest to oficjalna impreza. W obronie stanął ks. D. Stańczyk, komendant Wileńskiego Hufca Maryi - ,,W żadnym wypadku nie usuwajcie, jeżeli ktoś ma pójść do więzienia, to ja, a nie wy”. Zwieńczeniem części oficjalnej były upamiętniające race, które odpaliliśmy wspólnie z kolegami z Pruszcza. Obecni ludzie, zwłaszcza ci starszej daty, nie kryli radości i wzruszenia.

W poniedziałek ostatnie chwile w Wilnie upłynęły nam na rozmowach i zabawach z najstarszymi dziećmi ze świetlicy. Niestety wieczorem nastał czas pożegnań, gdyż musieliśmy wracać do Gdańska.

Podróż powrotna, oczywiście również nie mogła się obyć bez przygód. Po przekroczeniu polskiej granicy zatrzymały nas dwie kontrole. Dzięki stróżom prawa dowiedzieliśmy się, że o tej porze roku w Wilnie nie ma czego zwiedzać. We wtorek bladym świtem wróciliśmy do Gdańska.

Wyjazd do Wilna, z całą pewnością dostarczył nam niezapomnianych wrażeń, ale przede wszystkim był cenną lekcją historii i patriotyzmu.

Źródło: Lwy Północy