W rundzie jesiennej po każdym meczu ocenialiśmy indywidualnie piłkarzy Lechii (w skali 1-10). Po dwudziestu kolejkach postanowiliśmy podsumować noty. W skali rundy najlepszy w Lechii okazał się Dusan Kuciak, a miejsca na podium zajęli też dwaj środkowi obrońcy - Błażej Augustyn i Michał Nalepa.

Powiedzmy sobie szczerze. Runda jesienna była w wykonaniu Lechii dość przeciętna. Biało-zieloni nie mogli złapać odpowiedniego rytmu, wygrali tylko osiem z dwudziestu meczów. Strzelili zaledwie dwadzieścia trzy gole, co jest wynikiem dość przeciętnym, jeśli spojrzy się na to, jakimi zawodnikami w przednich formacjach dysponuje trener Piotr Stokowiec.

Niesklasyfikowani zostali Adam Chrzanowski (4,0), Rafał Kobryń (3,0) oraz Egy Maulana Vikri (2.0), którzy zostali ocenieni tylko raz. W tym sezonie grali w Lechii też Jakub Arak i Jaroslav Mihalik, natomiast w żadnym spotkaniu nie rozegrali więcej niż 30 minut, więc nie zostali ocenieni.

Oceny piłkarzy Lechii w rundzie jesiennej:

18) Patryk Lipski - 3,4

Oceniliśmy go tylko siedem razy i trzeba przyznać, że ciężko było mu odrobić straty z początku sezonu, gdy grał fatalnie (noty 2,1,1 w trzech kolejnych meczach). Potem bardzo długo nie grał, ale w końcówce rundy wrócił do składu i wyglądało to trochę lepiej niż parę miesięcy wcześniej.

17) Lukas Haraslin - 4,1

Mamy tu przykład najbardziej chimerycznego piłkarza Lechii w tym sezonie. Zresztą, posłużmy się ocenami: 4,4,5,1,4,4,3,6,7,3,7,3,5,4,6,2,3,2. Jak widzicie, potrafił zagrać dobrze, by w kolejnym meczu być jednym z najsłabszych na boisku. Trudno powiedzieć skąd to się bierze. Słowak podejmuje praktycznie same złe decyzje na boisku. Pudłuje w prostych sytuacjach, strzela gdy nie powinien, podaje gdy nie powinien. Długo czekał na przełamanie i gola w lidze. Wydawało się, że po trafieniu z Koroną Kielce wszystko wróci na właściwe tory, ale jeszcze to nie nastąpiło.

16) Tomasz Makowski - 4,2

Miał w tej rundzie jeden wybitny mecz z Wisłą Płock, w którym wychodziło mu wszystko (nie uwzględniamy w naszym zestawieniu spotkań pucharowych), Miał tez parę meczów niezłych, zdarzyły się jednak też bardzo słabe. Mówimy jednak o młodym zawodniku, który cały czas się rozwija. Wierzymy, że na wiosnę będzie lepiej.

15) Żarko Udovicić - 4,4

Miał być solidnym wzmocnieniem Lechii, a tymczasem nie dał drużynie praktycznie nic. Dwukrotnie zdyskwalifikowany za czerwoną kartkę (stracił przez to parę miesięcy grania). Wierzymy, że dało mu to do myślenia i na wiosnę będzie zdecydowanie lepszy.

14) Maciej Gajos - 4,4

Póki co ma słabe wejście do Lechii. Nie zaliczamy go do kategorii "transferowy niewypał", natomiast jeśli wiosną nie odpali, trzeba będzie tak zrobić. Nie daje w ofensywie za dużo Lechii. Nie bierze na swoje barki odpowiedzialności za grę. Gra dość dyskretnie.

13) Flavio Paixao - 4,7

Początek sezonu miał bardzo słaby, ale pomogło mu posadzenie na ławce rezerwowych. Nagle zaczął strzelać bramki, bić kolejne rekordy. Pokazał, że mimo 35 lat na karku wciąż potrafi być ważną częścią zespołu Lechii.

12) Artur Sobiech - 4,8

W jego przypadku oceny nie zawsze oddają to, co dzieje się na boisku. Na początku sezonu strzelał gole, choć umówmy się - sześć trafień to nie jest wynik marzeń dla napastnika w polskiej lidze. Tym niemniej, często nie doceniamy pracy, jaką wykonuje. Walczy z obrońcami, przepycha się, stwarza miejsce kolegom z drużyny. W wielu spotkaniach jest niewidoczny, ale to taki typ napastnika. Nie weźmie piłki, nie okiwa pięciu przeciwników. On żyje z podań, a z tymi było różnie. Nie zapominamy oczywiście o fatalnym pudle w meczu z Wisłą Płock.

11) Zlatan Alomerović - 5,0

Wszedł do bramki Lechii na ostatnie pięć ligowych meczów w tym roku. Początkowo nie było się do czego przyczepić, ale dwa ostatnie spotkania mocno wpływają na końcową ocenę. W naszej opinii mógł lepiej zachować się przy aż trzech bramkach.

10) Rafał Wolski - 5,0

Jeden z większych pechowców w zespole Lechii. A to strzeli w poprzeczkę, a to VAR cofnie mu bramkę. Notorycznie faulowany przez rywali (bez interwencji sędziego), którzy nie dają mu pograć. Na początku sezonu był bardzo powoli wprowadzany do zespołu. Z biegiem czasu dostawał coraz więcej szans. Jeszcze bez błysku, ale na takowy liczymy na wiosnę.

9) Karol Fila - 5,0

Prezentował równy poziom przez całą rundę. Nie było zbyt wielu błędów z jego strony, ale nie było też fajerwerków. Ot, dobra runda, nic poza tym. Nikogo nie powinna więc dziwić nota "wyjściowa".

8) Jarosław Kubicki - 5,1

Domowy mecz z ŁKS-em Łódź był jego najlepszym w tym sezonie - wyglądał w nim jak Luka Modrić. I co robisz w takiej sytuacji, idziesz za ciosem? Oczywiście, że nie. Dopada cię pech, doznajesz kontuzji na treningu, przez co wypadasz z gry na kilka miesięcy. Wcześniej przytrafiały mu się różne mecze. Były dobre, były słabsze, choć trzeba zauważyć, że nie zawsze grał na nominalnej pozycji środkowego pomocnika. Z konieczności musiał też łatać dziury na środku obrony.

7) Sławomir Peszko - 5,1

Za nim niezła runda. Może bez fajerwerków i wielkiego szału, ale na pewno na tle pozostałych kolegów wyglądał dobrze. Inna sprawa, że był dość mocno eksploatowany przez problemy kadrowe, przez co nie zawsze miał siły. Na początku sezonu miał fajną serię, strzelał jak najęty. Potem kontuzja, choroba i forma uciekła.

6) Daniel Łukasik - 5,2

Ocena "końcowa" pozwala sugerować, że za Danielem Łukasikiem dobra runda. Fakty są jednak takie, że miał dobre mecze, ale i bardzo słabe. Te lepsze były mniej więcej w środku rundy (świetny mecz m.in. z Legią Warszawa), natomiast zdecydowanie gorzej szło mu pod koniec roku.

5) Mario Maloca 5,2

Zaczynał jako rezerwowy, nie miał szczęścia do kontuzji, ale potem on skorzystał na pechu Błażeja Augustyna i wskoczył do składu. Grał dobrze, stanowił o sile bloku defensywnego Lechii do spółki z Michałem Nalepą. Ocenę obniżają mu nieco dwa ostatnie spotkania, ale w nich cały zespół zagrał zdecydowanie poniżej oczekiwań.

4) Filip Mladenović - 5,4

Obniżył loty w porównaniu do poprzedniego sezonu. Co prawda nie można mu wiele zarzucić, jeśli chodzi o grę w defensywie (ta w dalszym ciągu jest na wysokim poziomie), natomiast nie daje Lechii nic ekstra. Stałe fragmenty gry nie są dla rywali żadnym zagrożeniem (ponad 110 rzutów rożnych i zero goli). W ostatnim czasie praktycznie każda wrzutka była niedokładna. Serb ma nad czym popracować zimą.

3) Michał Nalepa - 5,7

20191221 013 rul 0427

Skała - tak pisaliśmy o nim wielokrotnie. Ostatnia deska ratunku, potrafi wsadzić głowę tam, gdzie niejeden piłkarz nie włożyłby nogi. Pewny siebie, agresywny, ale zdecydowanie bardziej myślący niż w poprzednim sezonie (nie łapie już tylu kartek). Wiadomo, zdarzyły mu się dwa, może trzy gorsze spotkania, natomiast na przestrzeni całej rundy zdecydowanie należy mu się miejsce na podium w naszej klasyfikacji.

2) Błażej Augustyn - 5,9

2018 09 22 lechia gdansk zaglebie lubin 3 3 3573

Być może w pewnym momencie zbyt pochopnie pisaliśmy, że Jerzy Brzęczek popełnia błąd, nie powołując Błażeja Augustyna do reprezentacji Polski, jednak trudno było przechodzić obojętnie obok wysokiej formy obrońcy Lechii. Początek sezonu był w jego wykonaniu rewelacyjny. Trzymał równy, bardzo wysoki poziom. Później złapał lekką zadyszkę, a w końcówce już nie grał z powodu kontuzji.

1) Dusan Kuciak - 6,2

2018 11 25 lechia gdansk jagiellonia bialystok 6 of 78

Wielokrotnie ratował Lechię w tym sezonie. Tak naprawdę nie można się do niego za nic przyczepić. Jeśli popełniał błędy, to nic nie znaczące. Ani razu nie oceniliśmy go poniżej noty wyjściowej (5), co mówi wiele o jego postawie. Pod koniec roku dość nieoczekiwanie stracił miejsce w bramce na rzecz Zlatana Alomerovicia

źródło: własne