- To nie Lech strzelił bramkę tylko ja. Zabrakło mi szczęścia w tej sytuacji - powiedział Dusan Kuciak po meczu Lechii w Poznaniu (0:2). Słowak bronił w niedzielę jak natchniony, ale w 81. minucie po niefortunnej interwencji zdobył gola samobójczego.

- Piłka nożna nie jest do końca sportem sprawiedliwym i w meczu z Lechem mogliśmy na tym właśnie skorzystać. Lech nie zdobył bramki, bo to ja ją strzeliłem. Z mojej strony to był brak szczęścia. Ten gol mocno pomógł gospodarzom, którzy się rozluźnili i pewnie szli po zwycięstwo. Gdybyśmy nie stracili tego gola, to piłkarze Lecha byliby coraz bardziej zdenerwowani i jestem przekonany, że bylibyśmy w stanie ich ukarać za to, że nie potrafili wcześniej bramki. Może to my byśmy zdobyli tę zwycięską, ale teraz to jest takie gdybanie. W Poznaniu niczego nie zdobyliśmy, a mecz przegraliśmy 0:2 - powiedział Kuciak cytowany na łamach Dziennika Bałtyckiego.

Jednak nawet mimo gigantycznej przewagi Lecha w statystykach Lechia mogła, a nawet powinna doprowadzić do wyrównania samej końcówce, tuż przed stratą gola na 0:2. Idealną okazję miał Patryk Lipski, ale tylko w sobie znany sposób spudłował z pięciu metrów. - Było blisko, "Lipa" starał się strzelić jak najlepiej. W pierwszej połowie broniłem z tej strony i wiem, że boisko tam nie było równe i piłka nie odbiła się tak, jakby Patryk chciał. Po meczu w Poznaniu jesteśmy przegrani, ale tylko w tym spotkaniu. To co pokazaliśmy jako drużyna, charakter, walkę, wiele zablokowanych strzałów, to napawa optymizmem - podkreśla Kuciak.

Praktycznie przez całą drugą połowę biało-zieloni musieli grać w osłabieniu po drugiej żółtej, a konsekwencji czerwonej kartce dla Karola Fili. - Powiem tak, nie mam uwag do czerwonej kartki dla Karola, ale uważam, że Thomas Rogne również powinien wylecieć z boiska, kiedy dostał żółtą kartkę za faul na mnie. Wcześniej faulował Flavio, kiedy ten mógł wyjść na czystą pozycję. Fila w pierwszej połowie za takie zagranie dostał żółtą kartkę, a Rogne nie. Zasłużona czerwona kartka dla Fili, ale moim zdaniem obrońca Lecha tak samo na nią zasłużył - stwierdził słowacki bramkarz.

źródło: Dziennik Bałtycki / własne