Napis 'Wrzeszcz' ułożony z żółto-niebieskich bratków na placu ks. Bronisława Komorowskiego w Gdańsku stał się kością niezgody.

Oburzył kibiców Lechii, kojarząc im się z barwami klubu sportowego z Gdyni. "Ewidentnie coś trzeba z tym zrobić" – zaapelowali i rzeczywiście dopięli swego. Kwiatki zniknęły z placu – gdański Zarząd Dróg i Zieleni przesadził 800 bratków!

O animozjach między kibicami Lechii Gdańsk i Arki Gdynia wiadomo nie od dziś. Jednak ostatnio zeszły z boiska na kwestie ogrodnicze. Stworzony z bratków żółto-niebieski napis "Wrzeszcz" zdenerwował fanów Lechii na tyle, że domagali się od Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku zmiany kolorystyki.

- Za pośrednictwem mediów społecznościowych dotarły do nas informacje, że kibicom Lechii nie przypadło do gustu połączenie kolorystyczne bratków – mówi w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim" Magdalena Kiljan, rzecznik GZDiZ.

- Żeby uniknąć dewastacji, przesadziliśmy 800 kwiatków. Żółte trafiły do Parku Strzyża. W napisie "Wrzeszcz" zastąpiliśmy je bordowymi – dodaje Magdalena Kiljan.

źródło: gdansk.naszemiasto.pl