lechia

Sebastian Mila, który niedawno przedłużył umowę ze Śląskiem Wrocław nie wyklucza, że przy Oporowskiej zakończy swoją karierę.

W połowie stycznia pomocnik WKS-u otrzymał lukratywną ofertę z Metalista Charków, ale ku zaskoczeniu wszystkich ją odrzucił. Zamiast tego do 2013 roku związał się nowym kontraktem z dotychczasowym pracodawcą. Jak wówczas tłumaczył, o jego wyborze zadecydowały z jednej strony względy rodzinne (urodziła mu się córeczka), z drugiej zaś wdzięczność klubowi, który pomógł mu odbudować pozycję w polskiej piłce.

- Być może nie dostanę już takich ofert gry za granicą, jakie miałem w ostatnich dniach, ale Śląsk nauczył mnie, że nie zawsze pieniądze są najważniejsze - mówił wówczas "Roger".

Teraz 28-letni zawodnik nie wykluczył, że Śląsk będzie jego ostatnim klubem - Jestem gotowy występować w obecnym zespole nawet do końca kariery - ujawnił na łamach "Przeglądu Sportowego".

Śląsk to dziewiąty klub w bogatej karierze Polaka. Grę w piłkę zaczynał w koszalińskich Gwardii i Bałtyku, potem była Lechia Gdańsk, Orlen Płock i Dyskobolia Grodzisk Wlkp. Z Grodziska Mila pojechał za granicę, ale pobyty w Austrii Wiedeń i Valerendze Oslo ze sportowego punktu widzenia okazały się niewypałami. Po powrocie Mila zakotwiczył w ŁKS Łódź. W Śląsku występuje od sezonu 2008/09.

Źródło: WP / Przegląd Sportowy