lechia

Główny inwestor Lechii nie ma ostatnio łatwego życia - kibice, a także władze miasta mają do niego pretensje nie tylko o słabe wyniki drużyny, ale także fatalne zarządzanie piękną PGE Areną. Kibice zapamiętali deklaracje Kuchara, że budżet Lechii ma wynosić nawet 60 mln zł i podczas ostatniego meczu skandowali: "Gdzie te miliony, hej Kuchar, gdzie te miliony?!".

W wywiadzie udzielonym "Polsce Dziennik Bałtycki" Kuchar próbował tłumaczyć, dlaczego Lechia gra źle, nie ma pieniędzy na transfery, a klub źle zarządza PGE Areną.

- Symulacje były przeprowadzone prawidłowo i w oparciu o założenia firmy o światowym doświadczeniu w tym zakresie, czyli SportFive. Niestety, nie przewidziano, że kryzys finansowy spowoduje nie tylko brak wzrostu przychodów z praw telewizyjnych, ale nawet ich spadek. Źle oceniono też rynek biznesowy Trójmiasta, który nie kupił zakładanych 70 proc. lóż i miejsc biznesowych - mówi na łamach "Polski" Kuchar.

Kibice, na forach internetowych, nie zostawiają na Kucharze suchej nitki.

Na forum Trojmiasto.sport.pl jaro pisze: "Biznesmeni pełną gębą. Myśleli, że jak jest stadion, to od razu kokosy będą. "Źle oceniono rynek biznesowy Trójmiasta, który nie kupił zakładanych 70 proc. lóż i miejsc biznesowych" - i znów spodziewali się, że VIP-y będą szturmować po miejsca biznesowe, żeby oglądać marnych kopaczy. No litości. Poza tym operator jaki jest każdy widzi, więc nie ma się po nim co spodziewać generowania znaczących przychodów, bo po prostu sobie z tym nie radzi".

Kuchar mówił w "Polsce": - SportFive twierdzi, że wynikało to również ze zbyt późnego oddania stadionu, bowiem całą akcję sprzedaży [lóż i miejsc biznesowych] miała przygotowaną na mecz Polska - Francja.

Maciek. odpowiada na Trojmiasto.sport.pl: "Ręce opadają. Co ma brak meczu Polska - Francja do kiepskiej sprzedaży miejsc biznesowych w sytuacji, kiedy w zamian dostali jeszcze atrakcyjniejszy mecz Polska - Niemcy?".

Najwięcej emocji wzbudziły jednak słowa Kuchara o przychodach z meczów Lechii na PGE Arenie.

- Frekwencja jest nieznacznie poniżej zakładanego poziomu, natomiast gorzej jest z przychodem z jednego widza w zakresie gastronomii. Dla przykładu: obecnie na PGE Arenie Gdańsk w czasie meczów Lechii jest to 2,13 zł z jednej osoby, a na Legii ponad 7 zł. Nasz plan zakładał na tym etapie ok. 6 zł, a docelowo ok. 12-15 zł - mówił w wywiadzie dla "Polski" właściciel Lechii.

Resztę artykułu można przeczytać w serwisie Sport.pl

źródło: sport.pl