Poniżej przedstawiamy opis zdarzeń mających miejsce kilka tyg. przed obchodami oraz krótką relację z samych obchodów.

Zanim przejdziemy do samych uroczystości, trzeba wyjaśnić kilka kwestii.

Już 5 tygodni temu dzwoniłem do polskiej parafii, żeby dowiedzieć się o sytuację z obchodami, ponieważ nie było żadnej informacji, że cokolwiek się będzie odbywało. Rozmawiałem z księdzem proboszczem, który nie chciał mi udzielić żadnej informacji ciągle powtarzając, że jest Wielkanoc. Powiedziałem mu, że chciałbym wiedzieć wcześniej bo jest sporo osób zainteresowanych, żeby przyjechać a zapewne trzeba będzie wziąć wolne w pracy a nie da się tego zrobić z dnia na dzień.

Niestety ksiądz nie był za bardzo zainteresowany tym co ja mówię. Odniosłem wrażenie, że mnie po prostu zbywa. Dowiedziałem się tylko, że będzie informacja na parafii w swoim czasie. Dwa tygodnie później dalej nie było żadnej informacji z parafii. Chcieliśmy zorganizować coś na własną rękę ale poszło info, że Bractwo Królowej Polski będzie organizować obchody.

Później znowu dzwoniłem na parafię, żeby dowiedzieć się czy coś jednak będzie przez Kościół organizowane ponieważ dostaliśmy takie info. Ksiądz wszystkiemu zaprzeczył. Niestety okazało się to nieprawdą i obchody zostały zorganizowane przez Kościół wspólnie z konsulatem.

Wyszło na to, że ksiądz nie życzył sobie naszej obecności podczas obchodów. Do osób z Bractwa Królowej Polski powiedział, że to jest prywatna uroczystość parafii i oni nie muszą nikogo zapraszać. Szkoda, że doszło do podziałów również podczas takiego święta...

My spotkaliśmy się pod cmentarzem około 14.30. Oprócz nas widoczny Śląsk Wrocław i Polonia Przemyśl. Na miejscu również zbierała się ekipa ŁKS Łódź i Zawiszy Bydgoszcz, Czuwaju Przemyśl oraz pojedyncze osoby z Bałtyku Gdynia, Stali Rzeszów i Stali Gorzyce. Przed 15-tą ruszyliśmy pod pomnik. Około 15 zaczęły się uroczystości. Najpierw złożenie kwiatów zapalenie zniczy a potem kontynuacja uroczystości. Wszystko zostało fajnie zorganizowane. Był apel poległych, wiersz oraz utwór "Samosierra" wykonany na żywo.

Cała uroczystość przebiegła bez żadnych problemów. Po obchodach zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcia i wyraziliśmy swoje zdanie na temat komunistów. Dalej wybraliśmy się na drugi koniec cmentarza gdzie są pochowani polscy lotnicy, gdzie w chwili zadumy zapaliliśmy znicze i się pomodliliśmy.

LECHIA TO DUMA BANDA ANTYKOMUNA!

Źródło: LGFCE