Przed sobotnim meczem z Piastem Gliwice, trener Piotr Nowak odpowiadał na pytania dziennikarzy.

- Jestem bardzo podekscytowany na myśl o potyczce z liderem Ekstraklasy – Piastem Gliwice. Spodziewam się bardzo dobrego spotkania, jednak myślę, że nie pójdziemy z liderem na wymianę ciosów – przyznał przed sobotnim meczem na Stadionie Energa Gdańsk trener Lechii Gdańsk Piotr Nowak.
- Przeanalizowaliśmy błędy, jakie popełniliśmy w trakcie meczu w Kielcach i będziemy starać się nie popełnić ich w meczu z Piastem. Musimy popracować nad komunikacją, a także wyeliminować pewne dość głupie zagrania, które sprawiły, że nasi obrońcy dostali kartki. Na pewno jednak nie będziemy odstawiać nogi w pojedynkach. Musimy zagrać zdecydowanie, ale fair – przekonywał szkoleniowiec Lechii.
Trener Nowak podkreślił, że kłopotem Lechii nie jest gra defensywna, związana z ustawieniem 3-5-2 i wynikająca z niego mniejsza liczba obrońców.
- Ja patrzę na piłkę, jako na grę liczb. Bramki, które straciliśmy w Kielcach nie były efektem tego, że w poszczególnych akcjach mieliśmy mniej obrońców niż napastników rywala. Jeśli by tak było, wówczas moglibyśmy dodać więcej zadań obronnych Sebastianowi Mili czy Milosowi Krasiciowi, którzy i tak pomagają nam w defensywie. Mamy przecież Daniela Łukasika i chcemy by ten piłkarz był naszą podporą, a nawet taką kotwicą w obronie. Daniel jest gotowy do tego, by wchodzić między stoperów i w razie potrzeby „czyścić” ataki rywala – wyjaśnił trener gdańskiej drużyny, który już nie może doczekać się spotkania z Piastem i jest pełen uznania dla najbliższego przeciwnika Lechii.
- Jesienią Piast zaskoczył całą Ekstraklasę. Grali bardzo uważnie i odpowiedzialnie, grali w swoim rytmie, potrafili strzelać bramki, a przede wszystkim mieli cel w swojej grze. Najważniejsze zaś, że byli drużyną w każdych okolicznościach – na boisku i poza nim, na dobre i na złe – komplementował Piasta Nowak. – My cały czas pracujemy ciężko na to, by być na tym miejscu, gdzie jest obecnie Piast. Na pewno zarówno my, jak i Piast mamy kreatywnych zawodników, umiemy wyprowadzać kontrataki. Ale nie spodziewam się otwartego spotkania, raczej meczu walki. Ten mecz to będzie dla nas wyzwanie, ale jesteśmy na to gotowi.
Czy w meczu z Piastem możemy spodziewać się zmian w składzie Lechii? Do gry po pauzie za żółte kartki mogą wrócić Jakub Wawrzyniak i Rafał Janicki. Z kolei cztery żółte kartoniki uniemożliwiają występ Gersonowi.
- Szukamy w naszej grze stabilizacji, dlatego nie możemy wszystkiego stawiać na głowie po dwóch meczach w lidze. Pewne rzeczy muszą być kontynuowane. Z drugiej strony mamy kilka wariantów, bo w Kielcach bardzo dobrze zagrali Grzegorz Wojtkowiak oraz Paweł Stolarski. W tym spotkaniu liczę na Sławka Peszko. To bardzo ambitny piłarz, który postawił przed sobą wysoki cel i ze wszystkich siła stara się go zrealizować. Czasem jednak chce aż za bardzo i przez to zdarzają mu się potknięcia. Sławek musi w pewnych momentach wyluzować i przestać myśleć o tym, co będzie za kilka miesięcy, a skoncentrować się na tym, co jest tu i teraz na boisku – zakończył trener Nowak.
źródło: Lechia.pl