Po meczach z Wartą Poznań i Rakowem Częstochowa na zespół Lechii spadła duża fala krytyki. Co prawda biało-zieloni zdobyli w tych spotkaniach trzy punkty, natomiast styl pozostawiał wiele do życzenia. Biało-zieloni przez 180 minut nie stworzyli ani jednej stuprocentowej sytuacji, oddali zaledwie trzy celne strzały. Cóż, gra była daleka od oczekiwanej. Trener Piotr Stokowiec mówił, że przerwa na reprezentacje przyda się gdańskiemu zespołowi, który dwa tygodnie temu nie był w optymalnej dyspozycji.

W niedzielę Lechia zagra na wyjeździe z Górnikiem Zabrze (godz. 17.30) i postara się zrehabilitować za - przede wszystkim - dość wstydliwą porażkę z Rakowem (1:3). - Nie ma co ukrywać, że początek sezonu był słaby w naszym wykonaniu - mówi trener Piotr Stokowiec.

W najlepszym momencie przyszła więc przerwa na kadrę. Piłkarze Lechii mogli w spokoju popracować, nadrobić zaległości, przygotować się do sezonu, bo musimy pamiętać, że gdańszczanie nie mieli normalnego okresu przygotowawczego. 

- Ta przerwa była nam bardzo potrzebna, bo praktycznie nie mieliśmy okresu przygotowawczego. Mocno popracowaliśmy z zawodnikami, którzy nie pojechali na zgrupowania reprezentacji. Spędziliśmy ten czas bardzo pożytecznie, trenowaliśmy dwa razy dziennie, do tego zagraliśmy sparing z Wisłą Płock i Lechia przypominała w nim już drużynę, jakiej oczekujemy. Uważam, że to zaprocentuje już w najbliższym czasie - przekonuje trener Lechii.

Jeszcze po meczu z Rakowem trener Stokowiec przyznawał, że Lechia nie jest w optymalnej dyspozycji. Zapytaliśmy więc czy te dwa tygodnie były wystarczające, żeby zbudować solidne fundamenty pod sezon 2020/21 czy jednak potrzeba jeszcze więcej czasu. - Przygotowanie motoryczne zawodników zaczyna się wyrównywać. Oczywiście potrzebujemy jeszcze trochę czasu, co zresztą było widać w sparingu z Wisłą, w którym nie wszyscy zawodnicy otrzymali taką samą liczbę minut. Idzie to natomiast w dobrym kierunku. Jestem zadowolony z tego, jak pracowaliśmy i powoli wracamy na właściwe tory - podsumował szkoleniowiec.

Podkreślmy jednak, że zadanie w niedzielę nie będzie łatwe, gdyż biało-zieloni zagrają z Górnikiem, który swoje dwa dotychczasowe mecze wygrał. Najpierw 4:2 z Podbeskidziem Bielsko-Biała, a następnie 2:0 ze Stalą Mielec.

źródło: własne