Po debiucie w barwach Lechii wywiadu Karolowi Piusowi z Radia Gdańsk udzielił Javier Mena. Młody Kolumbijczyk opowiadał m.in o pierwszych wrażeniach z pobytu w Gdańsku, a także jaką rolę w jego transferze do Lechii odegrał starszy brat - Camilo.
Javier Mena w meczu ze Stalą Mielec zadebiutował w barwach Lechii Gdańsk. Skrzydłowy spędził na boisku około pół godziny. Po spotkaniu udzielił wywiadu Karolowi Piusowi z Radia Gdańsk.
Jakie są pierwsze wrażenia z pobytu w Gdańsku? - Jestem niesamowicie szczęśliwy i zmotywowany, że tu trafiłem. Chcę pokazać swoje umiejętności na boisku - zapowiadał.
Grałeś pierwszy raz poza Kolumbią, na tak wielkim stadionie - Nie patrzę na to w ten sposób, są różnice w porównaniu z Kolumbią i staram się pokazać jak najwięcej - dodał.
Czy występ w dzisiejszym meczu był prezentem z okazji urodzin (Javier 18 września obchodził 21. urodziny - przyp.red)? - Nie wiem, ale jestem zadowolony, że praca na treningach przyniosła efekty w postaci występu - przyznał.
Jaka była rola brata Camilo w transferze do Lechii? - Był niezwykle pomocny, Lechia dowiedziała się o mnie przez niego, klub przyjeżdżał do Kolumbii mnie oglądać. Chciałbym zagrać z nim w Lechii, ale to zależy zarówno ode mnie, jak i od niego - oznajmił.
Jakie masz zdanie o kraju i mieście? - Jestem pod dużym wrażeniem miasta, jest turystyczne i ładne. Rzadko wychodzę na miasto, ale jak już się tak dzieje, to ludzie są bardzo mili i poznają mnie - wyjawił.
Jak rozwiązujesz problemy językowe? - Czuję się dobrze zaopiekowany dzięki nauczycielce i asystentom w sztabie. Pracuję nad językiem angielskim, by jak najlepiej dogadywać się z kolegami z drużyny - zaznaczył.
Co w planach na najbliższe tygodnie? - Dziś zagrałem, bardzo się z tego cieszę, na pewno będę dalej pracował, by mieć więcej okazji do gry - zakończył.
źródło: Radio Gdańsk