Artur Szach ustrzelił hat-tricka, jest absolutnym liderem Lechii w tym sezonie. Po meczu nie ukrywał zadowolenia i przyznał, że to najlepszy mecz w jego karierze.

- Myślę, że tak, to najlepszy mecz w mojej karierze. Wcześniej nie udało mi się strzelić tylu bramek w jednym spotkaniu. Początek meczu nie był za bardzo udany w moim wykonaniu. Źle wszedłem w niego, ale potem wykorzystałem swoje momenty i strzeliłem trzy bramki. Ogólnie cały początek sezonu jest najlepszy, jaki mógł mi się zdarzyć. Najlepszy w karierze - mówił pytany o swój występ.

- Nie odlecę. Cały czas rozmawiam z trenerem, będę wciąż ciężko pracować, aby po prostu odnosić sukcesy. Sufit jest tylko w mojej głowie, mam nadzieję, że to co dziś pokazałem nie jest końcem - dodał.

Zapytaliśmy Ukraińca też o jego relację z trenerem Władysławem Łupaszko. - Znamy się z trenerem z poprzedniego klubu, z Karpat Lwów. Wiem, jaką piłkę on chce grać. To było dla mnie jednym z ważniejszych czynników, aby tu przyjść. On mnie chciał w drużynie. Współpracą z nim jest bardzo fajna i owocna - ocenił.

Piłkarz zaznaczył też, że świetnie się gra mu na Polsat Plus Arenie. - Bardzo mi się tu podoba, to że kibice przychodzą. Nie zdarzyło mi się grać przy tylu kibicach, bo też w Ukrainie ze względu na wojnę po prostu tyle ludzi nie może wchodzić na stadion. Gram też dla kibiców. Wiemy, że na derby przyjdzie jeszcze więcej ludzi i atmosfera będzie jeszcze lepsza! - podkreślił.

źródło: własne