AZS Uniwersytet Gdański przy niemal pełnej trybunie hali AWFiS w Gdańsku ulegli drużynie Wisły Krakbet Kraków 0:5.

– Wisła pokazała nam miejsce w szeregu– mówił po meczu Wojciech Pawicki. Jego słowa potwierdził Szymon Hartman, który stwierdził, że drużyna z Krakowa to najlepszy obecne zespół w naszej lidze.

Właściwie od samego początku spotkania nie było wątpliwości, która z ekip wygra mecz. Zawodnicy AZS-u byli kompletnie zagubieni na parkiecie i nie potrafili stworzyć klarownych sytuacji. Wisła natomiast z każdą minutą udowadniała, że remis z Clearexem był tylko przypadkiem i na więcej strat punktowych sobie nie pozwoli. Mimo tej przewagi gości pierwsza bramka padła dopiero w 10. minucie meczu, kiedy to Daniel Lebiedziński z najbliższej odległości pokonał Jacka Burglina. Wynik pierwszej części meczu ustalił w ostatniej minucie przed przerwą dobrze grający tego dnia Piotr Morawski. Na przerwę AZS schodził więc zalediwe z dwubramkową stratą. Mogło być dużo wyżej jednak skuteczność Wisły także pozostawiała sporo do życzenia.

W przerwie meczu licznie zgromadzonej w hali publiczności zaprezentowała się sekcja taneczna AZS UG – Red Pop Dance Creator. Jeśli już o publiczności piszemy, to nie można nie wspomnieć o wysokiej frekwencji, która zaskoczyła nawet samych zainteresowanych. Mamy nadzieję, że tak jak zapowiadaliśmy przed meczem, kibice zakochali się w futsalu.

Druga połowa spotkania niewiele różniła się od pierwszej. Co prawda w grze obu ekip widać było większy spokój, jednak nadal to goście przeważali a podopieczni Szymona Hartmana jedynie szukali szans w kontratakach. Znów przez długi czas trzeba było czekać na bramki. Tym razem pierwsza bramka padła dopiero w 13. minucie drugiej części, a jej autorem był Brazylijczyk – Douglas Dos Santos. Mimo niekorzystnego wyniku trener Akademików nie zdecydował się na manewr gry z wycofanym bramkarzem, nie uchroniło to jednak przed utratą kolejnych bramek. W 39. minucie meczu na 4:0 podwyższył grający trener Białej Gwiazdy – Błażej Korczyński, a wynik na 5:0 ustalił na siedem sekund przed końcem meczu Sebastian Wojciechowski.

Na kolejne ligowe spotkanie przed własną publicznością pozostaje czekać ponad miesiąc. Przerwa świąteczna rozdzielająca rundę wiosenną od jesiennej zakończy się dopiero w weekend 17-19 stycznia, kiedy to we własnej hali zmierzymy się z Clearexem. Wcześniej – 15. grudnia ostatnie wyjazdowe spotkanie rundy, z Remedium Pyskowice.

Zobacz jak padały bramki

AZS Uniwersytet Gdański 0:5 (0:2) Wisła Krakbet Kraków

Bramki:

0-1 Daniel LEBIEDZIŃSKI 9:49
0-2 Piotr MORAWSKI 19:34
0-3 Douglas ALVARALHAO DOS SANTOS 32:51
0-4 Błażej KORCZYŃSKI 38:20
0-5 Sebastian WOJCIECHOWSKI 39:53

Składy drużyn

AZS UG Gdańsk: Marcin SZYMAŃSKI (5), Mateusz CYMAN (6), Łukasz OLSZEWSKI (8), Paweł FRISZKEMUT (9), Michał OLSZEWSKI (10), Tomasz POŹNIAK (12), Michał HORBACZ (13), Patryk ZIARKO (18), Mateusz WESSERLING (20), Jacek BURGLIN (21), Tomasz KRIEZEL (23), Wojciech PAWICKI (39), Dominik DEPTA (86), Marcin WOLSKI (99)

Wisła Krakbet Kraków: Adam JONCZYK (8), Krzysztof KUSIA (10), Błażej KORCZYŃSKI (12), Roman VAKHULA (13), Siergiej ZADOROŻNYJ (14), Douglas ALVARALHAO DOS SANTOS (17), Daniel LEBIEDZIŃSKI (19), Piotr MORAWSKI (21), Sebastian WOJCIECHOWSKI (25), Kamil DWORZECKI (69), Bartłomiej NAWRAT (84)

Źródło: orange.pl / ugfutsal.pl