Nie wszystkie przeprowadzone w poniedziałek testy na obecność koronawirusa w zespole Lechii dały wyniki negatywne. Dotyczy się to piłkarzy, sztabu szkoleniowego oraz pracowników klubu. Osoby, u których "coś się nie zgadzało", zostały wysłane na bardziej dokładne badania, które przejdą w środę. Niestety siłą rzeczy opóźni to początek przygotowań do wznowienia obecnego sezonu.

W poniedziałek piłkarzom, członkom sztabu oraz pracownikom klubu pobrana została krew. Nikt nie miał niepokojących objawów, więc nie było konieczności pobierania wymazów i przeprowadzania bardziej szczegółowych badań. Wyniki przyszły błyskawicznie, bo już następnego dnia. Nie wszystkie dały jednak wynik negatywny, a takich przypadków było parę, nie tylko w zespole Lechii.

Tylko w trzech z szesnastu klubów PKO Ekstraklasy wszystkie 50 badanych osób miało wyniki negatywne. Chodzi o Śląsk Wrocław, Piast Gliwice oraz Zagłębie Lubin. U pozostałych sytuacja jest niejasna. Lechia nie zdradza nazwisk, ale chodzi zarówno o piłkarzy, jak i członków sztabu. Wiemy natomiast, że "czyści" są Flavio Paixao (poinformował o tym na swoim Instagramie), a także Dusan Kuciak, który jeszcze we wtorek po południu udał się na trening indywidualny.

We wtorek miały odbyć się badania wydolnościowe, lecz rano Ekstraklasa SA poinformowała wszystkie kluby, żeby do godz. 14 wstrzymały się z jakimikolwiek treningami, nawet w małych grupach. Pragniemy jednak uspokoić, bo nawet jeśli w jakimś przypadku test dał wynik pozytywny, to nie jest to jednoznaczne, że dana osoba ma koronawirusa. Równie dobrze parę tygodni temu taki ktoś mógł być przeziębiony i jakiś ślad w organizmie pozostał. Taka osoba mogła też przejść koronawirusa bezobjawowo. Nie ma więc powodów do paniki. Potrzebne będą jednak kolejne badania, żeby na sto proc. wykluczyć najgorsze.

Co prawda rząd pozwolił na treningi w czternastoosobowych grupach (a od 10 maja w grupach 25-osobowych), ale Ekstraklasa nie dała zielonego światła. Przynajmniej do momentu, gdy wszyscy wyżej wymienieni przejdą dodatkowe badania, które wykluczą koronawirusa. Dodatkowe testy zostaną wykonane w środę. Wyniki mają przyjść maksymalnie do 48 godzin. 

- System badań medycznych, który wprowadziliśmy, zdaje egzamin. Spełniły się nasze przewidywania, zgodnie z którymi przechodzimy do kolejnego etapu testów. Wytypowaliśmy zawodników, którzy przejdą pogłębione badania. Ich wyniki powinniśmy poznać w ciągu 24, najdalej 48 godzin - mówi prof. Krzysztof Pawlaczyk, członek komisji medycznej PZPN i ekspert Ekstraklasy S.A. - To, że wysyłamy kogoś na badania pogłębione, nie oznacza, że był lub jest chory. Chcemy mieć pewność, że wszyscy zawodnicy i pracownicy klubów, których przebadaliśmy, są zdrowi. To jest najważniejsze – dodaje Pawlaczyk.

Zgodnie z założonym planem rozgrywki PKO Bank Polski Ekstraklasy mają zostać wznowione 29 maja i zakończone 18-19 lipca. Mecze rundy zasadniczej będą rozgrywane zgodnie z dotychczasowym układem spotkań, a zatem biało-zieloni w pierwszym spotkaniu po przerwie zagrają w derbach Trójmiasta z Arką Gdynia.

źródło: własne