Rewolucja w kadrze Lechii bynajmniej nie skończy się na odejściu Sławomira Peszki, Artura Sobiecha, Rafała Wolskiego i Błażeja Augustyna. Według informacji Przeglądu Sportowego nowego pracodawcy może również szukać Patryk Lipski. Z kolei niewykluczone, że odejdzie też Adam Chrzanowski - tu pojawia się kierunek włoski.

Uporządkujmy jednak. Od początku. Peszko, Sobiech oraz Wolski jako pierwsi usłyszeli od zarządu Lechii, że ich czas nad morzem minął. Klub wydał nawet oficjalny komunikat w tej sprawie. Podobny los czeka Augustyna, natomiast on jest w chwili obecnej kontuzjowany i być może dlatego gdański klub nie umieścił go w rzeczonym komunikacie. 

Gdzie mogą trafić wyżej wymienieni zawodnicy? W przypadku Peszki mówi się o dwóch klubach - Wiśle Płock oraz Wiśle Kraków, choć według informacji Gazety Krakowskiej zdecydowanie bliżej mu do tego drugiego klubu. Wprawdzie sam piłkarz zaprzecza, że jest w drodze na testy medyczne, jednak potwierdza, że temat istnieje. Biorąc pod uwagę, że Peszko jest lubiany przez kibiców Wisły z uwagi na swoją postawę podczas wypożyczenia do Wisły w ubiegłym sezonie, sytuacja wydaje się być jasna i klarowna. 

- Jestem umówiony na rozmowy z Wisłą - mówi Peszko.

Sobiech natomiast jest na celowniku paru niemieckich klubów z niższych klas rozgrywkowych. Jest to kierunek bardzo prawdopodobny, ponieważ napastnik od bardzo dawna nie ukrywa, że chciałby być bliżej żony Bogny, która jest piłkarką ręczną Borussii Dortmund. Lechia nie chce się go jednak pozbywać za tzw drobne (mówi się o kwocie 150-200 tys. euro).

Póki co nie wiadomo jaki los czeka Wolskiego i Augustyna, choć raczej będą to kluby z PKO Ekstraklasy. Obaj na brak zainteresowania narzekać raczej nie będą, bo jednak w skali kraju są wartościowymi piłkarzami. Podobną drogą podąży zapewne Lipski, który również usłyszał, że jego czas w Lechii się skończył. W przeciwieństwie do Peszki, Sobiecha czy Wolskiego on cały czas trenuje z Lechią i przygotowuje się do rundy wiosennej. Prawdopodobnie chodzi o zwolnienie miejsca dla Filipa Starzyńskiego, którego bardzo chciałby mieć u siebie trener Piotr Stokowiec. Temat był grany już pół roku temu, teraz powrócił (Starzyński ma jeszcze przez 6 miesięcy ważną umowę z Zagłębiem).

Z informacji bardziej konkretnych - Lechia przegrała walkę z Lechem Poznań o prawego obrońcę Alana Czerwińskiego z Zagłębia Lubin. Biorąc pod uwagę, że lada moment do Celticu może odejść Karol Fila, może zrodzić to spory problem. Wprawdzie nic nie jest jeszcze przesądzone, ale trudno wyobrazić sobie sytuację, że wiosną na prawej obronie biało-zielonych występować będzie Rafał Kobryń lub Paweł Żuk. Może i są to chłopacy z potencjałem, ale wydaje nam się, że PKO Ekstraklasa to - póki co - za wysokie progi.

Na koniec najmniej ważna kwestia. Do Włoch może przenieść się Adam Chrzanowski, którego jednak trudno określać mianem zawodnika pierwszego zespołu (ostatni mecz w lidze zagrał 4 sierpnia ubiegłego roku w Płocku - wszedł na trzy minuty). Co prawda trenuje z pierwszą drużyną, ale w spotkaniach o stawkę występował tylko w czwartoligowych rezerwach biało-zielonych. 

źródło: Przegląd Sportowy / Gazeta Krakowska / własne