Jednego możemy być pewni przed najbliższym meczem Lechii ze Śląskiem Wrocław (piątek, godz. 18). Biało-zieloni będą mogli skupić się na walce z przeciwnikiem, a nie z przeciwnikiem i murawą. Ta została w ostatnim czasie wymieniona, by stworzyć jak najlepsze warunki dla gdańskich piłkarzy.

Zapewne wszyscy doskonale pamiętacie ostatni domowy mecz Lechii przeciwko Pogoni Szczecin. Nie chodzi o fakt, że biało-zieloni przegrali 0:1. To się zawsze może zdarzyć, szczególnie po wymuszonej, 3-tygodniowej przerwie. W oczy rzucał się jednak fatalny stan murawy na stadionie w Gdańsku, który nie pomagał piłkarzom obu drużyn. Niezadowolony z takiego stanu rzeczy był trener Piotr Stokowiec, który otwarcie mówił, że coś tu jest nie tak. 

Potem swoje trzy grosze wtrącili reprezentanci Włoch wraz ze swoim selekcjonerem Roberto Mancinim. Włosi głośno skrytykowali stan nawierzchni podczas meczu z Polską w Lidze Narodów. Piłka skakała zamiast się toczyć, przeszkadzała zawodnikom.

Nie mogło być innej decyzji i postanowiono wymienić murawę.

- Stan nawierzchni boiska podczas meczu Polska - Włochy nie spełnił wymagań operatora, dlatego wykonawca został wezwany do przedstawienia planu naprawczego. Zgodnie z umową firma Trawnik Producent wymieniła murawę na własny koszt. W celu zapewnienia najwyższych standardów boiska, do konsultacji procesu wymiany oraz pielęgnacji murawy zaproszono przedstawicieli UEFA - tłumaczy Marta Szymczak, rzecznik prasowy stadionu.

IMG 8732K

DSC 1590

DSC 1605

fot. materiały prasowe

- Eksperci ponownie przeanalizowali strukturę murawy i zaproponowali zmiany. Dodatkowo, rolki pierwszej murawy miały szerokość 1.20 m, teraz jest to 2.40 m. Dzięki temu na boisku będzie mniej łączeń, co znacznie ułatwi proces utrzymania i pielęgnacji. Po wymianie murawa była poddawana intensywnym zabiegom pielęgnacyjnym, polegającym m.in. na szczotkowaniu, aplikacji nawozów i biostymulantów - dodaje pani Marta.

Lechia miała już okazję trenować na stadionie w Letnicy po całym procesie wymiany. I trudno się dziwić, że tym razem optymistycznie wypowiada się trener Stokowiec, którego zapytaliśmy o pierwsze wrażenia.

- Ucieszyła nas ta wiadomość. Mamy za sobą jeden trening i jest zdecydowanie lepiej. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że nie jest to najlepszy okres na wegetację, natomiast już po samym treningu było widać, że nie cierpiała tak bardzo, jak przed wymianą - powiedział szkoleniowiec Lechii.

źródło: własne