Mówi się, że zainteresowane pozyskaniem Karola Fili są kluby z Włoch (Przegląd Sportowy informuje o Parmie), natomiast do Lechii nie wpłynęła jeszcze żadna oferta za zawodnika. Poza tym, on sam nie za bardzo spieszy się z transferem.

Po poprzednim sezonie, a przede wszystkim po bardzo udanych dla Fili młodzieżowych mistrzostwach Europy, 21-latek stał się jednym z gorętszych towarów na rynku transferowym. Szczególne zainteresowanie wykazują kluby włoskie. Padają nawet konkretne nazwy, jak Udinese czy ostatnio Parma. Skauci tego drugiego klubu byli nawet na meczach Lechii i obserwowali piłkarza. Tym niemniej, w tym momencie do klubu nie wpłynęła żadna oficjalna oferta. Nie można wykluczyć oczywiście, że takowa się pojawi, jednak obecnie do transferu droga jest daleka.

Fila chciałby wyjechać, kierunek włoski jest dla niego dobrą opcją, natomiast nie podejmie żadnej pochopnej decyzji. Nie ukrywam, że podczas mistrzostw Włochy bardzo mi się podobały. Ważna jest komunikacja z trenerem czy piłkarzami, więc trzeba uczyć się języków. Zobaczymy co pokaże przyszłość, ale ja chcę przede wszystkim grać. To jest dla młodego piłkarza najważniejsze. Po co mam wyjeżdżać i grzać ławę, skoro w Lechii mogę regularnie występować? - twierdził parę tygodni temu.

On sam nie chce za bardzo rozmawiać o ewentualnym odejściu. - Przyjąłem z bratem i menedżerem taktykę, że ja skupiam się na treningach i meczach, a oni na kwestiach transferowych. Ja się tym nie interesuję, myślami jestem tylko na boisku - podkreśla Fila.

Wydaje się niemal pewne, że sezon 2019/20 Fila spędzi w Lechii. Nie ma się co napalać na wyjazd. Jeśli 21-latek utrzyma formę, to za rok na pewno ktoś się po niego zgłosi. Jest jeszcze inna opcja. Parma wykupuje Filę już teraz, ale od razu wypożycza go z powrotem do Gdańska na rok. W tym czasie piłkarz ma czystą głowę, może skupić się na grze w Lechii, a przy okazji na nauce języka włoskiego. Okno transferowe jest otwarte do końca sierpnia, a więc jest jeszcze sporo czasu na jakiekolwiek wiążące decyzje.

źródło: własne