Inauguracyjny mecz sezonu zapewne był ostatnim w tym roku dla Sebastiana Małkowskiego. Pierwszy bramkarz Lechii w Łęcznej zerwał więzadła w prawym kolanie. Między słupkami będzie musiał stanąć Michał Buchalik. Alternatywą dla niego będą juniorzy bądź szansę w pierwszej drużynie otrzyma Bartosz Kaniecki. Były golkiper Widzewa Łódź po nieudanych testach w Dynamo Drezno, trenuje z rezerwami biało-zielonych.

W sobotę Lechia zdobyła awans do 1/8 finału Pucharu Polski. Do dogrywki, która dała zwycięstwo gdańszczanom nad I-ligową Bogdanką Łęczna 2:1, nie dotrwał Sebastian Małkowski. Bramkarz w 85. minucie doznał - jak wszystko wskazuje - ciężkiej kontuzji kolana.

-Otrzymałem podanie od Jarka Bieniuka. Chciałem jak najszybciej kopnąć piłkę do przodu. Po uderzeniu futbolówki spadłem na palce prawej nogi i usłyszałem trzask jakbym złamał nogę! - relacjonuje nam Małkowski.

Pierwsze diagnozy wskazują, że doszło do zerwania więzadła piszczelowego w kolanie. Jest także podejrzenie zerwania więzadła krzyżowego przedniego. Rozmiary spustoszenia, które powstało w nodze 25-latka, dokładnie określi zaplanowane na dzisiaj badanie rezonansem magnetycznym. Jednak już teraz można stwierdzić, że bramkarza czeka zabieg chirurgiczny i co najmniej półroczna przerwa.

Przypomnijmy, że podobnej kontuzji pod koniec lipca nabawił się Maciej Kostrzewa. Defensywny pomocnik zerwał więzadła krzyżowe w kolanie podczas sparingu z Gryfem Wejherowo. 21-latek operację przejdzie pod koniec sierpnia. W tym roku już nie zagra.

Jednak o ile w środku drugiej linii Lechia ma odpowiednie zabezpieczenie, to w bramce może być problem, przynajmniej na początku sezonu. Poza Małkowskim jedynym golkiperem w pierwszej drużynie, który grał już w ekstraklasie jest Michał Buchalik. 23-letni bramkarz przed rokiem przychodził do Gdańska z nadzieją, że szybko stanie się numerem jeden na tej pozycji, ale w ekstraklasie szansę dostał tylko raz, gdy 1 kwietnia wszedł do gry w 6. minucie w meczu z Zagłębiem Lubin na skutek kontuzji... Małkowskiego. Łącznie, razem z występami w Odrze Wodzisław, Buchalik ma na koncie pięć gier w ekstraklasie.

Latem w miejsce sprzedanego do Udinese Wojciecha Pawłowskiego do kadry pierwszej drużyny włączono Patryka Sobczaka. 19-latek, który w Lechii rozegrał 7 meczów w III-ligowych rezerwach oraz 10 w Młodej Ekstraklasie, za tydzień, na inaugurację ekstraklasy w meczu z Polonią Warszawa zapewne usiądzie na ławce rezerwowych.

Po potwierdzeniu kontuzji Małkowskiego do pierwszej drużyny na stałe będzie musiał dołączyć trzeci bramkarz. Jeśli Lechia nie zdecyduje się na transfer lub wypożyczenie z innego klubu, to będzie musiała poszukać kandydata w pozostałych drużynach biało-zielonych.

Trener Bogusław Kaczmarek będzie chciał się przyjrzeć bramkarzowi tegorocznych mistrzów Polski juniorów młodszych, Michałowi Jajkowskiemu. W odwodzie są również golkiperzy z rezerw: 18-letni Kacper Rosa, a przede wszystkim Bartosz Kaniecki.

Ten ostatni trafił do Gdańska w lutym w pakiecie z Piotrem Grzelczakiem. Jednak jeszcze ani razu nie trenował z pierwszą drużyną. Wiosną grał na wypożyczeniu w Bałtyku Gdynia i to jego nasi czytelnicy uznali za najlepszego piłkarza biało-niebieskich.

Latem 24-letni bramkarz, który ma na koncie już powołanie do seniorskiej reprezentacji Polski, nie został włączony do kadry pierwszej drużyny. Znów szukał klubu, do którego mógłby być wypożyczony, bo w Gdańsku kontrakt ma ważny jeszcze przez dwa lata. Pojechał na testy do Dynamo Drezno, ale zakończył je w... szpitalu, gdyż na jednym z treningów został uderzony przez rywala w głowę. Teraz ze zdrowiem mierzącego aż 196 centymetrów golkipera jest wszystko w porządku. Od trzech tygodni trenuje z III-ligowymi rezerwami biało-zielonych pod kierunkiem trenera bramkarzy tej ekipy, Macieja Kozaka.

Źródło: trojmiasto.pl