Jeszcze w trakcie sobotniego meczu w Warszawie Michał Nalepa udał się do szpitala ze złamanym nosem po ataku Jose Kante. 

Nalepa był jednym z najlepszych piłkarzy na boisku podczas sobotniego meczu. W defensywie był skałą nie do przejścia, w ponadto strzelił gola na 1:1. Musiał jednak zejść w drugiej połowie, nie dał rady grać ze złamanym nosem, choć podjął próbę. Niemal natychmiast pojechał do szpitala, gdzie "poskładano" mu tę część ciała.

Lechia wrzuciła na Facebooka zdjęcie Michała już po wizycie w szpitalu.

nalepa nos

Znając ambicję zawodnika, pewnie chciałby wystąpić już w najbliższym ligowym meczu z Zagłębiem Lubin (sobota, godz. 20), natomiast póki co nie wiemy jaka będzie decyzja sztabu szkoleniowego. Z jednej strony mógłby wystąpić w specjalnej masce (jak wcześniej choćby Patryk Lipski), ale to ogranicza nieco pole widzenia. Pozostaje nam cierpliwie czekać.

Jeśli Nalepa nie będzie zdolny do gry w sobotę, miejsce na środku defensywy zajmie zapewne Jarosław Kubicki. Kontuzjowany jest natomiast Mario Maloca, który był stoperem numer trzy w ekipie Piotra Stokowca.

źródło: własne