Na konferencji przed spotkaniem ze Stalą Mielec trener Władysław Łupaszko opowiadał o przygotowaniach do najbliższego ligowego starcia, a także o planach na przerwę reprezentacyjną. Szkoleniowiec zaznaczał również, że zespół cały czas się rozwija.  

Jak można scharakteryzować najbliższego rywala Lechii? - Oglądałem ich mecz przeciwko Termalice. Oni nie zasłużyli na porażkę. Starają się działać bardzo wertykalnie, to jedna z bardziej doświadczonych drużyn w lidze. Będzie to starcie doświadczenia z młodzieżą. Rozumiemy co oni chcą grać, ale często zdarza się, że rywale zmieniają coś pod nas - przyznał. 

W czym widać największy progres w naszej drużynie? - Dzisiaj analizowaliśmy wczorajszy trening, a potem pokazywaliśmy jedną z najlepszych drużyn na świecie - Barcelonę. Musimy jeszcze agresywności i  dynamiki. Jesteśmy w dużo lepszym miejscu niż wcześniej. Czeka nas sporo pracy w przerwie reprezentacyjnej. Nie będzie za dużo odpoczynku, każdego dnia będziemy mieli dwa treningi, musimy nadrobić to, co straciliśmy na początku sezonu - podkreślił. 

Czy gdyby nie istniały przepisy o młodzieżowcu i graczach spoza Unii Europejskiej to składy wiele by się różniły? - Uważam, że każdy limit blokuje nas w jakiś sposób. Możesz przyjąć to jako ograniczenie, albo stwierdzić, że tak po prostu jest i kontrolować tę sytuację. W każdym ograniczeniach można szukać kreatywnego rozwiązania. Czasem skład, czy zmiany mogą być inne - uznał. 

Dziś jest losowanie Pucharu Polski, kogo trener chciałby trafić? - Chcę, abyśmy trafili na przeciwnika, z którym wygramy. Nieistotne , czy z Ekstraklasy, czy trzeciej ligi - skwitował. 

Czy piłkarze Lechii zainspirowali się grą Barcelony? - Każdy jest zainspirowany ich grą, skupialiśmy się bardziej na ich grze bez piłki i pressingu. Pokazywaliśmy, że w niektórych elementach jesteśmy na dobrym poziomie, ale musimy to utrzymywać przez dłuższy okres czasu. Myślę, że kibice będą zadowoleni, gdy będziemy agresywni przez cały mecz - zapowiadał. 

Czy po zwycięstwach nad Polonią i Miedzią można powiedzieć, że Lechia w kolejnych spotkaniach będzie występowała w roli faworyta? - Miedź oraz Polonia będą kandydatami do awansu. O perspektywach możemy mówić dopiero wtedy, gdy będziemy w pełni przygotowani kondycyjnie, fizycznie i taktycznie. Mamy bardzo duże plany na przerwę reprezentacyjną, ale mamy też sporo zawodników, którzy będą powołani, więc nie będą mogli z nami nadrobić braków. Liczne powołania pokazują, że zawodnicy są jakościowo dobierani do naszej drużyny - zauważył. 

Jak wygląda sytuacja w bramce, czy jest jeszcze konkurencja, czy trener ma ustaloną "jedynkę"?  - Konkurencja jest, Szymon pokazuje się bardzo dobrze na treningach. On wie, że na niego liczymy, jestem zadowolony z sytuacji jaką mamy na tej pozycji. W niektórych aspektach potrzebujemy szybszego progresu, na pewno w grze nogami - oznajmił.  

Na ile wykrystalizował się Panu stabilny, wyjściowy skład? - Javier Mena dołączył do nas tydzień temu, tak samo Narek. Mamy czas, by ocenić ich potencjał, wtedy będziemy dążyć do optymalnego ustawienia. Teraz możemy korzystać z tych piłkarzy, którzy grali w ostatnim meczu, oni są najbliżej wyjściowego składu - wyjaśnił. 

Czy jest możliwe, że zespół będzie już poukładany na spotkanie derbowe, które ma miejsce za miesiąc? - Nie mogę powiedzieć, co będzie za miesiąc, teraz mamy najbliższy mecz, on jest dla nas najważniejszy i musimy się jakościowo przygotować - dodał. 

Skupiamy się na rywalach przed nami, czy na tych zespołach za nami w tabeli? - Nie patrzyłem w ogóle w tabelę. Nie jest to nam teraz potrzebne. Zapewniam Was, że wszyscy, którzy pracują w klubie patrzą tylko i wyłącznie do góry - zakończył. 

źródło: własne