Często jest tak, że po straconym golu zespół się załamuje i piłkarze nie grają tak, jak sobie wcześniej zakładali. Szczególnie, że gol dla Lecha padł już w 9. minucie, w dodatku po stałym fragmencie gry. W przypadku Lechii w niedzielnym spotkaniu tak na szczęście nie było i biało-zieloni - jak to się mówi - zareagowali pozytywnie. 

Cała ofensywna czwórka Lechii zasługuje na pochwały, natomiast prawdziwy show dał (po raz kolejny) Kacper Sezonienko, który ewidentnie zyskał pewności siebie po zaproszeniu na treningi z pierwszym zespołem Lechii.  Nie chodzi nawet o strzelonego gola, ale o to, co robił tego dnia na boisku. Pracował w defensywie, brał się za rozgrywanie, potrafił utrzymywać się przy piłce. Mówiąc wprost - pracował dla drużyny. Efekt? Dwie asysty, jedna ładniejsza od drugiej. W obu sytuacjach mógł strzelać, ale za każdym razem dostrzegł lepiej ustawionego Jakuba Cieślickiego. Akcja przy golu na 3:1 była iście bajkowa. Drybling w polu karnym Lecha, siatka założona rywalowi przy linii bocznej i przytomne wycofanie po ziemi. 

Cały mecz oglądało się bardzo dobrze. W przerwie sztab szkoleniowy Lechii uczulał swoich zawodników na pierwszy kwadrans. I rzeczywiście, Lech w tym fragmencie ostro przycisnął, założył wysoki pressing, z którym biało-zieloni nie do końca sobie radzili. Na szczęście przyjezdni byli na bakier ze skutecznością i nie wykorzystali swoich sytuacji. A Lechia po pierwszej kontrze w drugiej połowie podwyższyła prowadzenie.

I wydawało się, że do końca spokojnie dowiezie korzystny wynik, ale niestety na niespełna kwadrans przed końcem Lech otrzymał rzut karny (po faulu Samuela Lewandowskiego) i go wykorzystał. Niepotrzebna nerwówka, bo goście poczuli krew, ale gdańszczanom szczęśliwie udało się utrzymać zwycięstwo do ostatniego gwizdka sędziego. Co ciekawe, była to pierwsza porażka Lecha w tym sezonie. Dla Lechii natomiast drugie zwycięstwo.

Lechia Gdańsk - Lech Poznań 3:2 (2:1)
Bramki: Sezonienko (21.), Cieślicki (41., 58.) - Kołtański (9.), Ratajczyk (77. - karny)

Lechia: Mirus - Pietrzak, Nowakowski, Drzazga, Majer (83. Woltman) - Szymański (46. Lewandowski), Sumiński Ż (58. Rakowski), Niewiadomski Ż, Kałuziński Ż, Cieślicki (78. Borczuch) - Sezonienko.

źródło:  własne