W poniedziałek Lechia Gdańsk rozgromiła Resovię aż 4:0 i awansowała na pozycję wicelidera. Było to świetne spotkanie w wykonaniu Biało-Zielonych, zwłaszcza Maksyma Chłania czy Tomasza Neugebauera, który skompletował dublet. Ponadto oficjalny debiut zaliczył Loup Diwan Gueho. Więcej o poniedziałkowym meczu na portalu X.

Już po pięciu minutach piłkarze Lechii wyszli na prowadzenie. Akcję rozpoczął Rifet Kapic, który świetnie podał do Dawida Bugaja, a jego płaskie dogranie wykończył Maksym Chłań i była to jego szósta bramka w tym sezonie. Ukrainiec tym samym zrównał się liczbą goli z Luisem Fernandezem.

W 20. minucie na 2:0 podwyższył Tomasz Neugebauer, a przy jego strzale nie popisał się golkiper Resovii.
Pięć minut później Biało-Zieloni prowadzili 3:0! Początkowo bramka została zaliczona Dominikowi Pile, jednak autorem trafienia był Tomasz Neugebauer. Można powiedzieć, że Lechia zrobiła Resovii, to co Molde zrobiło Legii w Lidze Konferencji.
Oczywiście nie mogło też zabraknąć podziękowań od jednego z fanów Resovii dla Szymona Grabowskiego.
W 37. minucie Maksym Chłań pokazał próbke swoich umiejętności. Najpierw przekładanka, a później fake rabona. To była zabawa.
Tuż przed przerwą kontratak wyprowadził Camilo Mena, który ruszył z własnej połowy, żaden z piłkarzy gości nie był go w stanie dogonić i będąc sam na sam z Branislavem Pindrochem pokonał go. To już była prawdziwa egzekucja, 4:0 do przerwy!
W drugiej połowie sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. Piłkarze Lechii kontrolowali przebieg spotkania, a zawodnicy Resovii po trzech zmianach próbowali coś szarpać, ale bez powodzenia. Natomiast w 77. minucie na boisku pojawił się Loup Diwan Gueho i był to dla niego debiut w meczu o punkty w barwach Lechii.
Mecz zakończył się wynikiem 4:0 i było to trzecie zwycięstwo z rzędu Lechii, dzięki czemu Biało-Zieloni awansowali na pozycję wicelidera.

źródło: X