Zapraszamy do lektury solidnie rozbudowanego archiwum prasowego z roku 1959. Dzięki naszej mozolnej pracy badawczej oraz dzięki temu, że udało się dotrzeć do wielu tytułów prasowych oraz dzięki sporej ilości meczów towarzyskich - w tym 7 międzynarodowych, możemy zaprezentować Wam blisko 400 nowych materiałów prasowych z tego okresu.

Przypomnijmy, że do tej pory lata 50-te mieliśmy na naszej stronie skromnie udokumentowane. Od kilku lat sukcesywnie, badamy dokładnie każdy sezon i jednocześnie powiększamy zbiór materiałów prasowych, dlatego też bardzo dużo czasu poświęcamy na przeszukiwanie bibliotek i archiwów prasowych w całym kraju, w poszukiwaniu materiałów dotyczących występów Biało-Zielonych. Jak widać w poniższym odnośniku, do tego zadania podchodzimy bardzo poważnie, dzięki czemu macie możliwość zapoznania się z relacjami z wielu różnych źródeł, a my możemy stale poprawiać i uzupełniać dane dotyczące występów biało-zielonych w poszczególnych sezonach.

Jak pisze w swojej publikacji "Piłkarskie dzieje Wybrzeża" Piotr Chomicki dla reprezentantów Wybrzeża był to bardzo ciekawy sezon. Lechia „zafundowała” sobie nowego szkoleniowca z Warszawy. Został nim Henryk Serafin, były zawodnik drużyn warszawskich. Skład uległ zmianom. Pozyskano utalentowanych, młodych zawodników Apolewicza (ze Startu Gdańsk), Gaworkiewicza (z Wybrzeża), powrócił po odbyciu służby wojskowej Górny. Stałe miejsce w składzie zyskał Kazimierz Frąckiewicz. Straty wydawały się jednak dotkliwsze. Zygmunt Gadecki, pozyskany niedawno, przy dużej wrzawie z Arki i zbierający dobre recenzje w poprzednim sezonie, przeszedł do Legii jako poborowy.

1959.01.12.Apolewicz w Lechii
1959.01.12.Apolewicz w Lechii

Największą sensacją ruchu związanego ze zmianą barw przed sezonem, było przejście czołowego od wielu sezonów piłkarza Lechii, reprezentanta Polski, Roberta Gronowskiego do ... rywala zza miedzy, drugoligowej Polonii. Zawodnik sam poprosił o zwolnienie, motywując decyzję zaawansowanym wiekiem (33 lata !?) i ciężkimi treningami na poziomie I ligi, którym mógłby nie podołać. Zaiste dziwna to decyzja i uzasadnienie. Lechia początkowo nie dała zgody, potem jednak, być może pod wpływem opinii publicznej, która ze zrozumieniem potraktowała decyzję „zasłużonego”, jak określały to gazety, zawodnika, uległa.

1959.03.02.Oświadczenie Lechii i Polonii w sprawie R.Gronowskiego
1959.03.02.Oświadczenie Lechii i Polonii w sprawie R.Gronowskiego

Rozpoczęły się rozgrywki. Lechia, 15 marca, pojechała do Chorzowa i uzyskała dobre 0-0 z Ruchem. Drugi mecz w sezonie a pierwszy w domu, zakończył się także 0-0 z Legią Warszawa. W następnym tygodniu do Gdańska zjechał sam aktualny Mistrz Polski – ŁKS z Łodzi i niespodzianka, pierwsze zwycięstwo – 1-0. Kolejny mecz, tym razem wyjazd do Krakowa, przyniósł następne 0-0 z Cracovią. Potem Lechia pojechała do Bytomia i ... 0-0 z Polonią. Doskonałe recenzje zbierał bramkarz „lechistów” Henryk Gronowski, który już piąty mecz nie puścił bramki a w spotkaniu w Bytomiu obronił nawet karnego strzelanego przez Liberdę. Kiedy w następnym pojedynku udało się pokonać na Traugutta we Wrzeszczu Górnika Radlin (co prawda tylko 1-0) można było powiedzieć, że początek sezonu jest znakomity !. Sześć kolejnych spotkań bez porażki i straty bramki!

1959.04.13.Świątynia Gronowskiego nadal niezdobyta
1959.04.13.Świątynia Gronowskiego nadal niezdobyta

Każda seria musi się kiedyś, jednak skończyć, w siódmej rundzie Lechia pojechała do Wisły Kraków i straciła bramkę już w 5 min a cały mecz przegrała 0-2. Gronowski nie puścił bramki przez 545 min. Forma zespołu była jednak, nadal wysoka o czym świadczyły wyniki kolejnych ligowych spotkań – najpierw 4-1, u siebie, z beniaminkiem Pogonią Szczecin (wreszcie także napastnicy zagrali bardzo dobrze), nieznaczna porażka po dobrym meczu w Warszawie z Gwardią - 0-1, zasłużone zwycięstwo (1-0) w Gdańsku nad samym Górnikiem Zabrze. W ostatniej kolejce I rundy zespół przegrał w Bydgoszczy z Polonią, minimalnie 0-1. W tabeli „wiosny” Lechia była piąta z 12 punktami i bramkami 7-5. Formacje obronne Lechii były najlepsze w lidze!

1959.07.27.I liga wreszcie zakończyła rundę wiosenną
1959.07.27.I liga wreszcie zakończyła rundę wiosenną

Co przyniosą rewanże, czy zespół zachowa formę i zagra równie skutecznie jak w I rundzie czy też tradycją lat poprzednich druga runda będzie znacznie gorsza – pytano w Gdańsku. Odpowiedź kibice otrzymali bardzo szybko: po 1-3 na inaugurację we Wrzeszczu z Ruchem, 0-1 w Warszawie z Legią, 0-3 w Łodzi z ŁKS, przyszła klęska na własnym stadionie z przedostatnią w tabeli Cracovią 0-3! Zespół spadł na 9 miejsce w tabeli i trzeba było zapomnieć o laurach a zacząć bronić ligowego bytu. Symptomem poprawy sytuacji był kolejny mecz rozegrany z Polonią Bytom na Traugutta. Padł remis 2-2 i był to remis bardzo szczęśliwy dla gości, którzy wyrównali w ostatnich sekundach meczu i wg relacji prasowych na ten remis nie zasłużyli. Od tego momentu Lechia zaczęła zdobywać punkty: 2-1 w Radlinie z Górnikiem i 1-0 z Wisłą definitywnie oddaliło od zespołu „widmo spadku” do II ligi. W ostatnich czterech kolejkach nastąpiły udane rewanże na swoim boisku - 1-0 z Gwardią Warszawa i 3-2 z Polonią Bydgoszcz i nieudane wyjazdy – do Szczecina, 0-1 z Pogonią i 2-3 w Zabrzu z Górnikiem (mimo prowadzenia w I połowie 2-0). W efekcie emocjonujący sezon zakończono na wysokim, szóstym miejscu. Było jeszcze trochę „szumu” wokół osoby trenera Serafina. Szkoleniowiec oświadczył, że wraca do Warszawy. Powód – rozłąka z rodziną, nie wywiązanie się klubu z zobowiązań dotyczących mieszkania w Trójmieście. Ostatecznie pozostał i to na wiele lat (oczywiście mieszkanie otrzymał!).

1959.11.17.Trener Serafin opuszcza Wybrzeże
1959.11.17.Trener Serafin opuszcza Wybrzeże

W reprezentacji, i w tym sezonie pozycja Romana Korynta na pozycji stopera, pozostała nie zagrożona. Dziewięć spotkań I drużyny narodowej w tym eliminacje olimpijskie i spotkania w ramach Mistrzostw Europy – w ośmiu Korynt wystąpił od początku do końca, w jednym, z RFN, od 38 minuty. Niestety był to już ostatni taki sezon dla najlepszego piłkarza Lechii. Występ na boisku w Ramat Gan w dalekim Izraelu, 29.11.1959 roku, zamykał reprezentacyjny rozdział w karierze tego zawodnika. Na Wybrzeżu, jego dokonania w kadrze do dzisiaj pozostały nie pobite.

1959.11.25.NRF-Polska 0:3
1959.11.25.NRF-Polska 0:3

W kręgu zainteresowań selekcjonerów znalazł się także Henryk Gronowski z Lechii, który wystąpił w jedynym spotkaniu drużyny reprezentacyjnej B przeciw Rumunii w Bukareszcie a w reprezentacji A, pozostawał „wiecznym” rezerwowym, notując i w tym sezonie występy w grach kontrolnych.

Na tym nie koniec, kolejny młody piłkarz z Gdańska znalazł uznanie selekcjonerów. W tym sezonie był to Kazimierz Frąckiewicz, który wystąpił w spotkaniu „młodzieżówek” Polski i RFN i brał udział w zgrupowaniach Kadry B. W zgrupowaniach tych uczestniczył także Bogdan Adamczyk, który strzelił nawet gola w barwach narodowych w kontrolnym spotkaniu przeciw drużynie Radomia, 29.06.59 r.

W kadrze pojawił się również drugi z braci Gadeckich – Stanisław. Wystąpił on w kontrolnych grach Orlików na początku roku (01.03 z Okęciem Warszawa zdobył dwie bramki dla Kadry, która wygrała 8-1; 09.03 z reprezentacją łódzkiej A-klasy). Ostatecznie znalazł się w ekipie na tradycyjny turniej w Cannes. We Francji Polacy przegrali w pierwszym meczu z juniorami londyńskiej Chelsea 0-1, pokonali juniorów niemieckiego Augsburga 4-0, przy czym Stanisław Gadecki strzelił w tym spotkaniu dwa gole, oraz w ostatnim meczu wygrali z juniorami Realu Madryt 2-0. Niestety, żadne z tych spotkań nie można zaliczyć do oficjalnych.

1959.08.31.Polska B 1:5 w Bukareszcie
1959.08.31.Polska B 1:5 w Bukareszcie

Poniżej w odnośniku prezentujemy komplet wyników wraz z raportami meczowymi z całego sezonu ligowego 1959. Biało-Zieloni zanotowali 8 zwycięstw, 5 remisów i 9 porażek.

W meczach ligowych wystąpiło 17 piłkarzy. Kadra była zatem dość skromna, nie dziwi zatem, że aż 5 piłkarzy zanotowało komplet 22 występów: Henryk Gronowski, Roman Korynt, Hubert Kusz, Bogdan Adamczyk, Henryk Wieczorkowski. Jedne mecz mniej rozegrał Kazimierz Frąckiewicz a 20 meczów Ryszard Szyndlar i Władysław Musiał.

W całym sezonie Lechia zdobyła zaledwie 19 bramek. Najskuteczniejszy był Bogdan Adamczyk strzelec 7 bramek.5 trafień zanotował Kazimierz Frąckiewicz a 4 Roman Rogocz.

Obecnie (marzec 2021) z tamtego składu, żyje już tylko 3 piłkarzy: Bogdan Adamczyk, Kazimierz Frąckiewicz oraz Ryszard Piskor.

O występach Lechii w Pucharze Polski w sezonie 1959 nie piszemy, bowiem rozgrywki te zostały zawieszone po sezonie 1956.

Zapraszamy do lektury wszystkich materiałów prasowych z roku 1959 i jednocześnie zachęcamy do dzielenia się uwagami, uzupełnieniami i wiedzą z naszą redakcją. Zdajemy sobie sprawę, że nie posiadamy pełnej wiedzy na temat występów Lechii Gdańsk, dlatego też stale poszukujemy osób, które pomogą poprawić błędy oraz uzupełnić braki w naszych materiałach.

źródło: własne / "Piłkarskie Dzieje Wybrzeża" P. Chomicki

O AUTORZE
DarioB
Author: DarioBWebsite: https://www.dariob.net/
Redaktor Naczelny
Z portalem Lechia.net związany od 2003 roku. Wcześniej głównie foto, obecnie badanie historii Klubu.
Ostatnio napisane przez autora