- Wisła jest w dobrej dyspozycji. Widać, że są na fali. Dobrze punktują, nie tracą bramek, a dużo ich strzelają. Jest to zasługą doświadczonych zawodników i wartościowych obcokrajowców. Wisła ma swoją wartość, doceniamy i szanujemy przeciwnika, ale jedziemy do Krakowa zrobić swoje - mówi trener Piotr Stokowiec przed środowym meczem z Wisłą Kraków (godz. 18).

Wisła w poprzedniej kolejce wygrała z Podbeskidziem Bielsko-Biała 3:0, a wcześniej w jeszcze bardziej efektowny sposób (6:0) poradziła sobie ze Stalą Mielec. W dwóch spotkaniach krakowski zespół zdobył sześć punktów, a w pierwszych pięciu kolejkach mieli w dorobku zaledwie dwa punkty. Byli w dołku, mówiło się o zwolnieniu trenera Artura Skowronka, tymczasem po trzytygodniowej przerwie w rozgrywkach Wisła jakby odżyła. Zresztą nie tylko ona, bo przecież Pogoń Szczecin również spisuje się znacznie lepiej.

- Jest do dość zaskakująca sprawa. Być może jest to efekt wyświeżenia. Myślę, że tu mógłby się wypowiedzieć jakiś lekarz, a nie ja. Wiedza na temat koronawirusa i powikłań w dalszym ciągu jest bardzo mała. Nie zazdrościmy nikomu ani formy, ani tego, że mają już zachorowania za sobą. Takie są czasy - mówi trener Stokowiec.

Lechia do Krakowa udała się samolotem. Gdańszczanie wystąpią w najsilniejszym składzie. Nikt nie narzeka na uraz. - Jest kilka przeziębień wśród młodych zawodników, ale generalnie wszyscy są zdrowi i to, że gramy co trzy dni absolutnie nam nie przeszkadza - podkreśla trener Lechii.

W piątek biało-zieloni grali w Lubinie, w środę staną naprzeciwko Wisły Kraków, a już w najbliższą sobotę zagrają na wyjeździe z Olimpią Grudziądz w ramach rozgrywek Pucharu Polski. Czy możemy spodziewać się dużych roszad w składzie? - Myślimy tylko o meczu z Wisłą Kraków. Sytuacja nie zmusza nas do tego, byśmy musieli podwójnie planować, co się zdarzało w poprzednim sezonie, gdy terminarz był bardzo napięty - mówi Stokowiec. - Puchar Polski będzie okazją do rotowania składem i najbliższy czas pokaże jak okazałe będą to rotacje - zakończył szkoleniowiec.

źródło: własne