Od kiedy Zlatan Alomerović jest w składzie Lechii, ta wygrywa. Ponadto w dwóch z czterech ostatnich spotkań biało-zieloni nie stracili gola.

W sobotnim spotkaniu Alomerović nie miał wiele pracy. Tak naprawdę na pierwszy groźny strzał musiał czekać aż do 75. minuty, jednak zachował się świetnie przy strzale głową Alana Urygi. - Od tego jestem - śmieje się Zlatan. - To najcięższe na tej pozycji, gdy przez 5-10 minut nie masz nic do roboty, a nagle przyjdzie ci bronić strzał. Cały czas muszę być w ruchu, zwłaszcza w takim zimnie. Zachowuję jednak koncentrację i jestem przygotowany w każdej chwili - dodał aktualnie pierwszy bramkarz Lechii, dla którego mecz z Wisłą Płock był czwartym z rzędu w wyjściowym składzie biało-zielonych.

- Jest zdecydowanie łatwiej, gdy grasz co trzy dni, jesteś w rytmie meczowym i możesz bronić nie tylko na treningu. Czuję się dobrze, a w kolejnych meczach będzie jeszcze lepiej - dodał Alomerović.

W sobotę Lechia wygrała po raz trzeci z rzędu w PKO Ekstraklasie, a licząc Totolotek Puchar Polski, seria wynosi cztery kolejne zwycięstwa. W 2019 roku odbędą się jeszcze dwie kolejki. Najpierw Lechia uda się do Białegostoku, a następnie podejmie na własnym stadionie Raków Częstochowa. - Chcemy wygrać wszystko do końca roku. Następny etap to Jagiellonia. Zdajemy sobie sprawę, że nie będzie łatwo, ale po paru dniach odpoczynku będziemy do tego spotkania dobrze przygotowani. Mamy dobrą serię i chcemy ją utrzymać - podkreśla bramkarz Lechii.

Jest wielce prawdopodobne, że do meczu z Lechią (niedziela, godz. 17.30) Jagiellonia przystąpi z nowym trenerem na ławce. Obecny szkoleniowiec Ireneusz Mamrot jest o krok od zwolnienia. - To ciężka sytuacja, bo do końca nie wiemy jak się przygotować do tego meczu i czego się spodziewać po Jagiellonii. Ich piłkarze będą chcieli się pokazać przed nowym trenerem, będą podwójnie zmotywowani. My jednak skupiamy się na sobie, jedziemy tam z jasnym celem, chcemy wykonać dobrze swoją pracę. Chcemy być agresywni i skuteczni, to jest najważniejsze - zakończył Alomerović.

źródło: własne