Jak doskonale wiecie od blisko dziewięciu lat Lechia rozgrywa swoje mecze na stadionie w Letnicy. My natomiast postanowiliśmy wrócić do spotkania rozegranego 29 maja 2011 roku. Oczywiście nie bez powodu, bo było to ostatnie ligowe spotkanie na stadionie przy Traugutta 29. Bolesne, bo biało-zieloni przegrali z Zagłębiem Lubin, jednocześnie tracąc szanse na europejskie puchary.

Na początek może nakreślmy sytuację w tabeli przed tym meczem. Lechia potrzebowała zwycięstwa oraz korzystnego wyniku w meczu Jagiellonii Białystok z Ruchem Chorzów. Puchar Polski zdobyła wtedy Legia Warszawa, która zajęła też trzecie miejsce w lidze, a zatem w eliminacjach Ligi Europy mogła wystartować również czwarta sklasyfikowana drużyna. Do przerwy wszystko układało się po myśli biało-zielonych. Gdańszczanie szybko objęli prowadzenie, totalnie zdominowali Zagłębie. Tymczasem w Białymstoku sensacyjnie jako pierwszy gola strzelił Ruch. Po 45 minutach scenariusz był wyśniony dla podopiecznych Tomasza Kafarskiego.

Biało-zieloni wystąpili w składzie:

sklad lechia

I to właśnie Abdou Razack Traore otworzył wynik po świetnej akcji w 7. minucie. Tak naprawdę pierwszy kwadrans upłynął pod znakiem huraganowych ataków Lechii. Ówczesny trener Zagłębia Jan Urban po spotkaniu stwierdził, że dawno nie widział tak dobrze grającej drużyny w Polsce.

No tak, tylko że potem Zagłębie się obudziło, a Lechia spuściła z tonu. I na początku drugiej połowy po prostym błędzie na własnej połowie goście doprowadzili do wyrównania.  To mocno wybiło z rytmu biało-zielonych, którzy w końcówce stracili jeszcze jednego gola - ponownie po stracie przed swoim polem karnym.

Porażka oznaczała definitywny koniec z marzeniami o europejskich pucharach, choć tak naprawdę i tak by ich nie było, bo Jagiellonia ostatecznie wygrała z Ruchem 2:1. Tym niemniej pożegnanie ze stadionem przy Traugutta nie było zbyt przyjemne. Lechia ostatecznie zakończyła sezon 2010/11 na ósmym miejscu.

Skrót meczu do obejrzenia poniżej:

źródło: własne