- Zbyt szybko straciliśmy bramkę na 1:1. Musimy zachować większą koncentrację po objęciu prowadzenia. Takie sytuacje nie mogą nam się przytrafiać. Cóż, taki jest futbol. To dla nas nauka na przyszłość - mówił Ilkay Durmus po zremisowanym meczu z Jagiellonią Białystok.

- Jagiellonia stworzyła sobie sporo szans, ale myślę, że my również zagraliśmy poprawnie. Pracowaliśmy przez 90 minut i udało nam się wywieźć punkt z trudnego terenu - powiedział Ilkay Durmus.

- Jedni i drudzy chcieli strzelić bramkę. Szanujemy ten remis, bo pamiętamy nasz ostatni mecz w Białymstoku, który pozbawił nas europejskich pucharów. Chcieliśmy się zrewanżować Jagiellonii, bo tamto spotkanie w nas siedziało. Doceniamy ten punkt, natomiast jesteśmy ambitni i czujemy pewien niedosyt. Fajnie, że udało mi się strzelić bramkę, ale szkoda, że tylko jedną. Raz zabrakło mi centymetrów, a w drugiej gdyby Jarek Kubicki przepuścił mi piłkę, znalazłbym się w dobrej sytuacji. Wróciłem do składu, jestem ambitnym chłopakiem i od moich początków w Lechii powtarzałem, że interesuje mnie tylko wyjściowy skład. Wiem, że mogę dać dużo tej drużynie - mówił po meczu Łukasz Zwoliński.

- Nie cieszymy się z tego punktu. Prowadziliśmy i nagle dostaliśmy bramkę. Niepotrzebnie straciliśmy piłkę z lewej strony boiska. Szkoda, bo zaprezentowaliśmy dobrą piłkę. To jest ten kierunek, w którym zmierzamy. Tak chcemy grać. Dobrze funkcjonowaliśmy jako drużyna. Wszyscy razem broniliśmy, wszyscy atakowaliśmy. Nie zagrywaliśmy długich podań, tylko chcieliśmy grać w piłkę - powiedział Mario Maloca.

- Nie czuje się bohaterem spotkania. Taka jest moja praca. Jestem ostatnim zawodnikiem na boisku, który może jeszcze pomóc. Za pierwszą połowę trzeba pochwalić obrońców. Michał Nalepa, Mario Maloca czy Tomek Makowski blokowali wiele strzałów. Taka praca defensywy. Cieszę się, że mogłem dziś pomóc drużynie - dodał Zlatan Alomerović.

źródło: Lechia Gdańsk / własne