Trener Jerzy Brzęczek podkreślał po sparingu z Los Barrios, że nie można z niego wyciągać żadnych daleko idących wniosków.

Cieszył się jednak ze skuteczności swoich piłkarzy.

- Rozegraliśmy sparing z drużyną z niższej ligi hiszpańskiej. Cieszę się, że na zakończenie obozu mogliśmy zagrać z przeciwnikiem mniej wymagającym. To była okazja do tego, aby rozegrać dobre akcje, stworzyć sytuacje i strzelić trochę bramek. Kilka było naprawdę ładnych– podkreślał po meczu szkoleniowiec Biało-Zielonych. – Oczywiście z takiego meczu nie można wyciągać żadnych daleko idących wniosków. Cieszę się, że po kilka bramek strzelili nasi napastnicy – Kevin Friesenbichler i Antonio Colak – bo to też ważne dla nich z psychologicznego punktu widzenia. Warto też podkreślić, że każdy sparing – niezależnie od przeciwnika – jest zawsze lepszy od zwykłego treningu.

Źródło: lechia.pl