Wojewoda łódzka Jolanta Chełmińska postanowiła zamknąć trybunę "pod zegarem" na najbliższe spotkanie Widzewa z Lechią Gdańsk.

Decyzja ta jest spowodowana zachowaniem kibiców na meczu z Polonią Warszawa, podczas którego doszło do złamania ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych.

Wniosek o zamknięciu trybuny został sporządzony przez policję po meczu Widzewa z Polonią Warszawa, na którym kibice Widzewa zaprezentowali oprawy na sektorach D (pod Zegarem) i B. Odpalono wtedy kilkanaście rac, a na murawie lądowały petardy. Do podobnych wydarzeń doszło też podczas poprzednich meczów rozgrywanych przy al. Piłsudskiego.

- Doszło do licznych naruszeń ustawy o organizacji imprez masowych. Kibice m.in. rozwijali flagi wielkoformatowe, tzw. sektorówki, które uniemożliwiały identyfikację widzów. Odpalali też race i petardy hukowe – powiedział Krzysztof Sztrajber z biura wojewody.

Przypomnijmy też, że na stadionie Widzewa nie są przyjmowane aktualnie grupy kibiców gości. Tym samym na meczu zabraknie również kibiców Lechii Gdańsk.

Źródło: Ekstraklasa.net