fotkaW przerwie meczu Lechia Gdańsk - Wisła Kraków zostaną odsłonięte pamiątkowe gwiazdy Huberta Kusza i Władysława Musiała. Poniżej prezentujemy zdjęcia oraz noty biograficzne dotyczące obu piłkarzy.

 
Hubert Kusz - Ten ostatni jest graczem spokojnym i opanowanym, przy czym ma tę zaletę, że piłkę nie wykopuje na oślep, lecz stara się ją skierować do własnego pomocnika lub napastnika.” Tak o debiutującym w barwach Lechii prawym obrońcy pozyskanym z Chorzowa pisał w lutym 1949 roku po towarzyskim meczu z Chojniczanką reporter Dziennika Bałtyckiego. Tym spotkaniem Hubert Kusz rozpoczął trwającą aż 12 lat przygodę z gdańska Lechią. 24 kwietnia 1949 roku zadebiutował w ligowym meczu w biało – zielonych barwach. I zagrał znakomicie. Lechia w meczu ekstraklasy pokonała na wyjeździe Wartę Poznań 2:0, a Hubert Kusz był obok Alfreda Kamzeli i Romana Rogocza najlepszym zawodnikiem na boisku. Od tego meczu był niezastąpionym zawodnikiem w gdańskiej drużynie i jej mocnym punktem. Świetnie zaprezentował się też w Warszawie w słynnym meczu zremisowanym 4:4 z Legią oraz z Cracovią i Lechem w Gdańsku, a także z Ruchem w Chorzowie. Mimo spadku Lechii do drugiej ligi nie zmienił barw klubowych i razem z gdańską drużyną powrócił triumfalnie do ekstraklasy. Niestety w 1952 roku nie dane mu było zagrać w ekstraklasie, ponieważ w kwietniu w czasie towarzyskiego meczu ze Śląskiem (OWKS) Wrocław jeden z rywali, w wyniku bardzo brutalnego zagrania, złamał mu nogę.  Kiedy wrócił do gry w maju 1953 początkowo ustawiany był w pomocy, jednak po sześciu meczach wrócił na obronę. W latach 1954 – 1959 był graczem podstawowej jedenastki i opuszczał tylko pojedyncze spotkania. Swój ostatni mecz w biało – zielonych barwach Hubert Kusz rozegrał 18 września 1960 roku w Gdańsku, a rywalem była krakowska Wisła (mecz zakończył się wynikiem 2:2).

Dla Lechii ten znakomity obrońca rozegrał 135 spotkań, nie strzelając przy tym żadnej bramki.

fotka

Lechia Gdańsk – już z I ligowych boisk.
Od lewej: Alfred Kamzela, Józef Pokorski, Henryk Kokot (I), Aleksander Kupcewicz, Czesław Lenc, Hubert Kusz, Tadeusz Skowroński, Robert Gronowski (I), Roman Rogocz, Piotr Nierychło, Alfred Kokot (II).
Fotografia ze zbiorów Romana Rogocza

{begam}pub-6500481139110168/5687953064{/begam}

Władysław Musiał - Karierę rozpoczynał w Gedanii w składzie której wielokrotnie grał przeciwko Lechii (m.in. w 1948 roku w pamiętnym dwumeczu o mistrzostwo A klasy, gdzie Lechia wygrała 7:2 i 5:1). Był piłkarzem uniwersalnym, grał praktycznie na wszystkich pozycjach oprócz bramkarza. Do Lechii trafił w 1954 roku i grał przez 11 kolejnych sezonów. Debiutował 7 marca 1954 r. w meczu Pucharu Polski Lechia – Górnik i był bohaterem tego spotkania strzelając jedynego gola w 25 minucie dogrywki z rzutu karnego. Pierwsza runda tego sezonu była w jego wykonaniu znakomita, zdobył 4 gole, w tym arcyważne trafienie w zwycięskim 1:0 meczu z Garbarnią Kraków. Na koniec sezonu Lechia o jeden punkt zdystansowała tego rywala i awansowała do ekstraklasy. Następne 9 sezonów Władysław Musiał razem z Biało – Zielonymi spędził na boiskach ekstraklasy. Był etatowym egzekutorem rzutów karnych w gdańskiej drużynie. Z jedenastego metra zaliczył dla Lechii 13 trafień. Najskuteczniejszy był w sezonie 1960, gdzie zdobył 6 bramek i był drugim strzelcem Lechii w ówczesnym sezonie. Najważniejsze gola zdobył w wygranym 1:0 meczu z Gwardią w Warszawie. W tamtym sezonie z ligi spadła właśnie Gwardia, tracąc do Lechii tylko 1 punkt. Władysław Musiał był graczem twardym i nieustępliwym. Przypłacił to dwiema czerwonymi kartkami w meczach z Odrą Opole w 1962 roku oraz z Gwardią Warszawa w 1963 roku. 28 czerwca 1964 roku Władysław Musiał po raz ostatni zagrał dla Lechii. Ogółem wystąpił w 157 oficjalnych meczach Lechii i zdobył 21 bramek, jest też aktualnie piątym strzelcem w historii występów Lechii na najwyższym szczeblu rozgrywkowym.

fotka

Piłkarze na łyżwach czyli Lechia podczas zimowych przygotowań do sezonu. Stoją od lewej: Aleksander Kupcewicz, Piotr Nierychło, Czesław Lenc, Alfred Kamzela, Marcin Potrykus, Alfred Kobylański, Henryk Gronowski, trener Tadeusz Foryś, Jerzy Rydlaff, Robert Gronowski, Jerzy Czubała, Władysław Musiał, Hubert Kusz, Jerzy Kaleta, Roman Korynt; klęczą od lewej: Czesław Baniewicz, Bogdan Adamczyk, Benedykt Gumowski (pochylony), kierownik drużyny, Lech Goździk, Józef Górny, Michał Nowicki, Waldemar Jarczyk.
Fotografia ze zbiorów Władysława Musiała

Oto odnośniki do kliku artykułów prasowych: 1, 2, 3, więcej znajdziecie w naszym Archiwum Prasowym.