Jakub Wilk wystąpił już w pierwszym meczu w zespole Biało-Zielonych. Co sam uważa o swojej grze?

Nowy nabytek Biało-Zielonych z dystansem podchodzi do swojego pierwszego występu w barwach gdańskiej drużyny.

- Trener od początku wystawił mnie na lewej obronie, bo takie były założenia. Nie grałem jednak na tej pozycji od trzech lat. Muszę więc zgrać się z resztą drużyny, no i przestawić się na nowy styl gry - inny od tego który preferowany był w Lechu. Należy wkomponować się w zespół. Poradzę sobie jednak z tym, ale na to potrzeba kilku treningów - mówi Jakub Wilk.

Pozyskany z Lecha Poznań zawodnik jest optymistą, jeżeli chodzi o pobyt w Lechii. - Ostatnio grałem na lewej obronie trzy lata temu u trenera Smudy. To był mój najlepszy etap w dotychczasowej karierze. I teraz chciałbym do tego nawiązać. Jestem przekonany, że poradzę sobie z oczekiwaniami, jakie się przede mną stawia. Muszę wejść w rytm tej druyny, ale to kwestia czasu. - przekonuje 26-letni piłkarz.

Z debiutu Wilka w zespole Lechii cieszy się natomiast Łukasz Surma. - Kuba się wyróżnia, ma nieprzeciętną lewą nogę, a to jest jego atut. Musimy go jednak częściej wykorzystywać i z lewej strony strony potrzeba nam większej liczby dośrodkować, po których możemy stwarzać sobie okazje bramkowe. Jak na pierwszy sparing, to możemy być z jego gry zadowoleni. - uważa kapitan Biało-Zielonych.