- Zakontraktowaliśmy trzech zawodników, ale jeden jest zdolny do grania i przygotowany. Ilkay Durmus ma pełne sezony grania w Szkocji i w Austrii, nie trzeba go odbudowywać i będzie pokazywał swoją jakość - powiedział trener Piotr Stokowiec przed meczem z Jagiellonią Białystok (początek w sobotę o godz. 17.30).

- Miłosz Szczepański jest po kontuzji, to zawodnik do odbudowy mięśniowej, co zajmie mu miesiąc lub dwa. To piłkarz o odpowiedniej jakości i trzeba na niego poczekać. Bassekou Diabate został znaleziony przez nasz dział skautingu i upierałem się, żeby zrealizować ten transfer. To napastnik, być może będzie funkcjonował też z boku boiska. Zrobił dobre wrażenie podczas krótkiego pobytu u nas i czekamy, by szybko załatwić formalności, ale do meczu z Jagiellonią na pewno się to nie uda - przyznał Piotr Stokowiec.

Szkoleniowiec biało-zielonych od dawna powtarza jednak, że nie czeka każdego dnia na kolejne transfery, ale stara się wycisnąć maksimum z tymi, których ma do dyspozycji na co dzień. - Skupiam się na pracy z grupą, którą mam. To dla mnie zawodnicy o dużej jakości. Patrząc jak wzmacniają się przeciwnicy wiemy, że musimy szukać rozgrywającego na pozycję numer dziesięć. Kilka okazji nie wyszło, bo zawodnicy wybrali inne opcje, ale wierzę że uda się coś załatwić. Doceniamy klasę zawodników wracających i przychodzących do PKO Ekstraklasy. My musimy odpowiedzieć - podkreśla trener Stokowiec.

Na konferencji prasowej padło też pytanie odnośnie tego, czy ktoś może w najbliższym czasie odejść z Lechii. - W tej chwili nie zanosi się na to, by ktokolwiek miał odejść, ale wiemy jakie jest życie. Są zainteresowania klubów młodymi zawodnikami jak Biegański, ale konkretów nie ma. Były oferty na niektórych naszych piłkarzy po ubiegłym sezonie, ale szczęśliwie zawodnicy są z nami - dodał opiekun biało-zielonych.

Po odejściu Karola Fili powstała dziura na pozycji prawego obrońcy, ale zarząd Lechii nie szuka na siłę nikogo w to miejsce. - Nasz kierunek transferowy jest inny. Priorytetem jest rozgrywający. Mykoła Musolitin nie dostał jeszcze prawdziwej szansy i liga go nie zweryfikowała. Ma potencjał żeby grać i będzie dostawał szanse. Patrząc na transfery, musimy pamiętać o odpowiedzialności finansowej. Najpilniejszą pozycją do wzmocnienia jest rozgrywający - powiedział Stokowiec.

źródło: własne