Z piekła do nieba. W ostatnim tegorocznym spotkaniu Lechia wygrała z Górnikiem Zabrze 2:1 po świetnej końcówce i opuściła strefę spadkową. Emocje już powoli opadają, tym razem w o wiele lepszych nastrojach niż 13 listopada. Zobaczmy, jak ten mecz przeżyli kibice, jak się potem okazuje rollercoaster.

Ostatni mecz w 2022 roku wcale nie zaczął się po naszej myśli. Początek spotkania należał zdecydowanie do gości. Natomiast przed meczem była minuta ciszy z powodu śmierci taty Macieja Gajosa, Jacentego:

Niestety tuż przed przerwą Biało-Zieloni tracą bramkę:

Rozpoczęła się druga połowa, a wraz z nią opady śniegu. Murawa na Polsat Plus Arenie cała zaśnieżona:

Kibice Lechii w okolicach 60. minuty postanowili odpalić race:

To prawda, a także po wypłatach i urlopach. Zamiast zamknięcia meczu spotkanie zaczęło się niespodziewanie na nowo. W 84. minucie wyrównał Mario Maloca:

Większość fanów Lechii także nie wierzyła. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, to w ostatniej akcji gola dającego trzy punkty zdobył Łukasz Zwoliński:

I nie tylko. Przede wszystkim Lechia będzie nad strefą spadkową:

O AUTORZE
DarioB
Author: DarioBWebsite: https://www.dariob.net/
Redaktor Naczelny
Z portalem Lechia.net związany od 2003 roku. Wcześniej głównie foto, obecnie badanie historii Klubu.
Ostatnio napisane przez autora