We wtorek o godz. 15.30 piłkarze Lechii zagrają w Wejherowie z Gryfem w meczu 1/32 finału Totolotek Pucharu Polski. Trener Piotr Stokowiec nie zamierza za bardzo rotować składem.

Działacze i sztab szkoleniowy Gryfa Wejherowo będą zawiedzeni, jeśli liczyli na to, że Lechia - delikatnie rzecz ujmując - odpuści wtorkowe starcie i wystawi tzw drugi garnitur. Nic takiego nie będzie miało miejsca. Biało-zieloni przyjadą do Wejherowa praktycznie w najsilniejszym składzie. Spodziewać można się zaledwie paru zmian, jak choćby Zlatana Alomerovicia w bramce, ewentualnie dwóch, może trzech nowych zawodników w polu. - Puchar jest dla nas tak samo ważny jak liga, więc wielkich rewolucji w składzie raczej nie należy się spodziewać. Kilka korekt będzie, natomiast nie ma czasu na eksperymenty. Traktujemy ten mecz bardzo poważnie - powiedział trener Piotr Stokowiec.

Meczem w Wejherowie Lechia zaczyna masz po obronę trofeum z maja tego roku. Wówczas gdańszczanie pokonali w finale Pucharu Polski Jagiellonię Białystok 1:0. Wcześniej biało-zieloni eliminowali kolejno: Wisłę Kraków, Resovię, Bruk-Bet Termalikę Nieciecza, Górnik Zabrze i Raków Częstochowa. - Droga do finału nie różni się za bardzo od tej, którą przechodziliśmy w poprzednim sezonie. Oczywiście dzięki temu zwycięstwu zyskaliśmy pewności siebie, ale tez wiemy jakie zagrożenia i pułapki czekają w meczach Pucharu Polski. My jednak potrafiliśmy sobie z nimi poradzić. Zawodnicy są świadomi, nie ma mowy o lekceważeniu przeciwnika. Podchodzimy do tego spotkania mocno skoncentrowani - przyznał trener Lechii.

Tymczasem o zlekceważenie Gryfa nie jest trudno. Mowa przecież o zespole, który po dziesięciu kolejkach plasuje się na ostatnim miejscu w tabeli drugiej ligi. Wejherowianie nie wygrali jeszcze żadnego meczu, uzyskali jedynie dwa remisy. Strzelili pięć goli, stracili osiemnaście. Zawodnicy Lechii podkreślają jednak, że podejdą do tego spotkania w pełni skupieni. Nikt nie myśli o następnej ligowej kolejce i starciu z Legią Warszawa. - Skupiamy się wyłącznie na meczu z Gryfem. Zdajemy sobie sprawę, że to będzie bardzo trudne spotkanie, ale chcemy zrobić pierwszy krok w Pucharze Polski. Dopiero potem możemy zacząć myśleć o meczu w Warszawie - stwierdził Lukas Haraslin.

Początek meczu z Gryfem Wejherowo o godz.15.30.

Żadna stacja telewizyjna nie przeprowadzi transmisji, natomiast my będziemy informować o najważniejszych wydarzeniach na naszym koncie na Twitterze

źródło: własne