Sezon 2020/21 wkracza w decydującą fazę. Do końca rozgrywek pozostało zaledwie sześć kolejek. Piłkarze Lechii w dalszym ciągu mają szansę na zdobycie medalu, strata do trzeciego miejsca wynosi w tym momencie trzy punkty. Problemem biało-zielonych jest jednak mało sprzyjający terminarz.

Przed zespołem Lechii mecze prawdy. W najbliższych trzech kolejkach gdańszczanie zagrają z Piastem Gliwice, Lechem Poznań i Legią Warszawa. Nie jest to zestaw, po którym można byłoby skakać z radości. Z drugiej jednak strony, zwycięstwa w tych spotkaniach sprawią, że w kolejnych kolejkach Lechia będzie mieć autostradę do podium, bo na koniec zostaną mecze z Wisłą Płock, Cracovią i Jagiellonią Białystok.

Trzeci w tabeli Raków Częstochowa ma o trzy punkty więcej niż Lechia, jednak trzeba podkreślić, że częstochowianie mają jeszcze do rozegrania mecz zaległy ze Stalą Mielec, a zatem można z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że przewaga nad biało-zielonymi się zwiększy.

Mistrzostwo Polski jest już zarezerwowane dla Legii, która ma o osiem punktów więcej niż druga Pogoń Szczecin. Walka toczy się więc jeszcze o drugie i trzecie miejsce. Czy Lechia włączy się do tej walki? Odpowiedź poznamy już w sobotę, gdy Lechia zagra u siebie z Piastem (godz. 15), który po wygranych derbach z Górnikiem Zabrze zrównał się punktami z Lechią. Wygrany tego spotkania utrzyma szansę na podium, natomiast przegrany raczej będzie mógł się pożegnać z marzeniami o medalach w tym sezonie.

Czkawką odbijają się stracone punkty w spotkaniach z Podbeskidziem Bielsko-Biała, Pogonią i Śląskiem Wrocław. Gdyby nie to, sytuacja w tabeli byłaby zdecydowanie lepsza. Tym niemniej, biorąc pod uwagę zawirowania kadrowe w zespole Lechii, miejsce w górnej ósemce i tak trzeba traktować jako sukces.

źródło: własne