Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedziami pomeczowy trenerów obu drużyn.

Na konferencji prasowej po meczu z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza, trener Lechii Gdańsk Thomas von Heesen nie ukrywał, że pomimo korzystnego wyniku 1:0 nie jest w pełni zadowolony z postawy swoich podopiecznych. 

– Po tym meczu mogę powiedzieć, że cieszy mnie jedynie wywalczenie trzech punktów. To nie było wielkie spotkanie w naszym wykonaniu, w wielu momentach graliśmy grubo poniżej własnych możliwości, nie realizowaliśmy tego, co sobie założyliśmy – powiedział trener Von Heesen. 

– Szczególnie do przerwy byliśmy na boisku ospali. W szatni powiedziałem parę słów zawodnikom i trochę lepiej wyglądało to wszystko w drugiej połowie, gdy na boisko weszli piłkarze rezerwowi. Niezłą zmianę dał Aleksandar Kovacević, kluczowym dla losów meczu podaniem popisał się Sebastian Mila, także Sławomir Peszko pokazał się z niezłej strony. Mogę więc powiedzieć, że trafiłem ze zmianami. Niemniej - tak jak wspomniałem na początku – zadowoleni możemy być jedynie z wyniku – skomentował spotkanie w Mielcu szkoleniowiec biało-zielonych.

Raport meczowy [Termalica Nieciecza - Lechia Gdańsk 0:1]

Po przegranym meczu z Lechią Gdańsk trener beniaminka z Niecieczy, Piotr Mandrysz podkreślał, że to jego drużyna w niedzielne popołudnie bardziej zasłużyła sobie na zdobycie trzech punktów.

- Przegraliśmy mecz, którego nie powinniśmy byli przegrać patrząc na przebieg spotkania. Spotkaliśmy się z dobrą drużyną nieukrywającą swoich aspiracji do zdobycia mistrzostwa. Przeciwnik nie stworzył sobie jednak praktycznie ani jednej sytuacji bramkowej.  Jedyna okazja to ta z końcówki, gdy sędzia podyktował kontrowersyjny rzut karny. W szatni moi zawodnicy siedzą ze zwieszonymi głowami, bo wiedzą, że z przebiegu spotkania Lechia mogła myśleć jedynie o remisie. Stworzyliśmy sobie wiele okazji i byliśmy bliżsi zwycięstwa, ale niestety nie udało nam się dzisiaj zapunktować mówił po mecz szkoleniowiec niecieczan. 

- Musze przy tym powiedzieć, że zagraliśmy dobry mecz i przy odrobinie szczęście mogliśmy spokojnie wygrać to spotkanie. W pierwszej połowie dwie szanse miał Dawid Plizga, w drugiej Jakub Biskup był sam-na-sam, ale został odepchnięty. Jeżeli sędzia podyktował „11” w 90. Minucie to za faul na Kubie powinny być dwa rzuty karne – zakończył Mandrysz.

Źródło: lechia.pl