Prezentujemy pomeczowe komentarze piłkarzy Lechii i Śląska po dzisiejszym meczu we Wrocławiu.

Piotr Grzelczak: To było spotkanie dwóch dobrych drużyn, które starały się prezentować ofensywny futbol. Zdecydowanie lepiej w to spotkanie weszli gospodarze, choć przez pełne 90 minut dawaliśmy z siebie wszystko, aby wywieźć z Wrocławia jakże cenne dla nas punkty. Nie udało się zwyciężyć, ale w związku z dobrymi rezultatami, które padły na innych stadionach, awansowaliśmy do czołowej ósemki T-Mobile Ekstraklasy. Nie chcieliśmy jednak liczyć wyłącznie na szczęście. Nie stawiamy sobie jakiś konkretnych celów przed potyczkami w dodatkowej fazie rozgrywek, ale po podziale punktów te różnice będą tak niewielkie, że wszystko jest możliwe.

Mateusz Bąk: Nie jestem od oceniania naszego występu. Ta część należy do trenera i to on na pomeczowej analizie przedstawi nam swoją opinię na ten temat. Przegraliśmy 0:1, z czego na pewno nie jesteśmy zadowoleni, ale dopisało nam szczęście w postaci innych dzisiejszych rezultatów i jesteśmy w pierwszej ósemce.

Rafał Janicki: Zagraliśmy zdecydowanie słabiej, niż w dwóch poprzednich spotkaniach i wracamy do Gdańska bez żadnego dorobku punktowego. Śląsk miał jeszcze kilka dogodnych sytuacji, ale na nasze szczęście ich nie wykorzystał. Cieszymy się chociaż, że inne zespoły zagrały pod nas i pomimo dzisiejszej porażki jesteśmy w ósemce.

Raport meczowy [Śląsk Wrocław - Lechia Gdańsk 1:0]

Marco Paixao: Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, a swoją dyspozycję potwierdziliśmy wynikiem. Na pewno cieszę się, że ponownie udało mi się wpisać na listę strzelców, ale bardziej cieszy zwycięstwo całej drużyny. Stworzyliśmy sobie jeszcze kilka dogodnych okazji strzeleckich, ale niestety nie wszystkie udało się wykorzystać. Doping dzieci był bardzo słyszalny. To świetna inicjatywa, bowiem to właśnie ci najmłodsi są przyszłością klubu i piłki nożnej. Trzeba ich zachęcać wszelkimi siłami, aby licznie przychodzili na stadion i dopingiem nieśli swój ukochany klub w kierunku zwycięstwa.

Adam Kokoszka: Myślę, że za nami spotkanie, z którego możemy być zadowoleni. Lechia to dobra drużyna, ale dzisiaj nastawiła się na kontry, co jak widać, nie przyniosło rezultatu. Zdobyliśmy bramkę po stałym fragmencie gry i zdecydowanie dominowaliśmy w tym spotkaniu, stwarzając sobie kilka naprawdę dobrych okazji do podwyższenia wyniku. Zabrakło jednak ostatniego podania i nieco szczęścia, aby ponownie skierować futbolówkę do siatki rywali. 

Źródło: slaskwroclaw.pl