Sebastian Mila zaprezentował się gdańskiej publiczności w sparingu z Bytovią Bytów. 32-latek grał przez 64 minuty i - co najważniejsze - wystąpił w roli kapitana.

- Noszenie opaski kapitańskiej to dla mnie olbrzymie wyróżnienie. Myślę, że dla każdego małego chłopca jest to marzenie, by być kapitanem swojego ukochanego klubu. Kiedyś przychodziłem na mecze Lechii jako junior, a teraz będę kapitanem tej drużyny. To jest niesamowita sprawa. Wiem, że wiąże się z tym duża ilość obowiązków i ogromny ciężar, ale jestem na to przygotowany.

W drużynie jest wielu zawodników, którzy są związani z tym klubem, jak "Bączek", który do tej pory był kapitanem i będzie mi pomagał, by to wszystko dobrze funkcjonowało.

Ocena sparingu

- Najważniejsze jest zwycięstwo. To buduje charakter i atmosferę. To nie był jakiś olśniewający występ, ale my wiemy, że najważniejszy będzie mecz piątkowy z Wisłą Kraków i tam trenera zaskoczymy (śmiech).

Sebastian, dość humorystycznie, odniósł się też do niezbyt sprzyjających warunków atmosferycznych...

- To nie są warunki, które sprzyjają by był nie wiadomo jaki super mecz, ale nie zamierzam odwracać tutaj kota ogonem i się tłumaczyć. Takie warunki mogą nam towarzyszyć za tydzień i będzie sobie trzeba z nimi poradzić. I sobie poradzimy.

 

Źródło: własne

Śledź autora na Twitterze