Już w piątek mecz 24. kolejki T-Mobile Ekstraklasy, w którym Lechia zmierzy się na wyjeździe z Pogonią Szczecin. Tradycyjnie przed spotkaniem wypowiedział się trener Jerzy Brzęczek.

 

Mecz z Pogonią

- Z każdą drużyną trzeba walczyć, każdy jest wymagającym rywalem. Poziom się wyrównał, a poza tym regulamin powoduje, że mecze są bardziej interesujące, bo każdy chce się dostać do tej górnej ósemki. Jedziemy do przeciwnika, który na pewno nie jest zadowolony z ilości punktów, jaką zdobył w czterech wiosennych meczach. Tym bardziej jest to trudna sytuacja i zdajemy sobie sprawę z tego, że dla obu drużyn będzie to ważny mecz. Patrząc na miejsca w tabeli, trzy punkty w piątek mogą dać bardzo dużo.

 

Stan zdrowotny

- Donatas Kazlauskas w spotkaniu III ligi z Bałtykiem Gdynia naciągnął mięsień czworogłowy i ma jakieś drobne problemy. Z tego powodu do końca tygodnia będzie trenował indywidualnie i nie jest brany pod uwagę przy ustalaniu meczowej osiemnastki na Pogoń. Pozostali zawodnicy są  do dyspozycji i walczą o skład.

 

Adam Buksa

- Jest to zawodnik, który obecnie ma największe szanse, by znaleźć się w osiemnastce, ale nie tylko. Adam dobrze spisywał się w okresie przygotowawczym, tak samo teraz jego zaangażowanie w treningach, w meczach drugiej drużyny jest niesamowite. Rozmawialiśmy wielokrotnie i musi konsekwentnie pracować i czekać na swoją szansę. Dużo wskazuje na to, że nastąpi to już w najbliższym meczu.

 

Colak vs Friesenbichler

- Nie chcę mówić kto wygrał rywalizację. To cały czas trwa. Każdy z tych zawodników jest dla nas ważny. Dla drużyny to jest dobre, gdy zawodnik wchodzi z ławki i zdobywa bramkę, która daje nam trzy punkty. Na tę chwilę nasz największy plus to jest to, że we wszystkich spotkaniach, które rozegraliśmy na wiosnę zawodnicy wchodzący z ławki pomagali nam, podnosili poziom. To nie jest łatwa sytuacja dla rezerwowych, ale patrząc na ich zaangażowanie i grę jestem zadowolony. Dlatego też wydaje mi się, że to z jednej strony pokazuje ich wkurzenie i rozczarowanie, że nie grają od początku, ale potem wchodzą na boisko w różnych momentach meczowych i dają z siebie wszystko. Tak powinno być i to jest dla nas najważniejsze na ten moment.

 

Obserwuj autora na Twitterze